Reklama
Wczoraj w nocy w Ciciborze Dużym pod Białą Podlaską volvo z naczepą zjechało na lewą stronę drogi i zamiast na most wjechało z impetem do rzeki Klukówki. Kabina wielkiej ciężarówki wbiła się w skarpę na drugim brzegu. W zmiażdżonej konstrukcji został uwięziony kierowca. Na szczęście rzeka jest w tym miejscu bardzo płytka i mężczyźnie nie groziło utonięcie przed nadejściem pomocy. Ratownicy musieli użyć sprzętu hydraulicznego i specjalistycznych pił. Musieli też wykopać część kabiny wbitej w skarpę. Wreszcie strażakom udało się założyć kamizelkę ortopedyczną 48-letniemu Szymonowi S. i przenieść go do karetki pogotowia. W szpitalu okazało się, że poszkodowany ma złamaną rękę. Był trzeźwy. Straż musiała także zabezpieczyć rzekę przed skażeniem olejem napędowym.
Dopiero wczoraj przed południem udało się znaleźć ciężki sprzęt do podniesienia wywróconej i rozbitej naczepy z 22 tonami paszy dla zwierząt. Droga nr 811 była przez kilka godzin zamknięta. Policja ustala przyczyny wypadku. Straty firmy z Łomży oszacowano wstępnie na pół miliona złotych (pim)
Reklama













Komentarze