Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Mur runął, ale nie na Bugu

Nie chcemy \"nowego muru berlińskiego” na Bugu - alarmują samorządowcy. I apelują do rządu, aby wreszcie coś zrobił dla rozwoju współpracy przygranicznej. Póki co, słyszą jedynie mgliste obietnice
- Minęło już ponad 16 lat nowej rzeczywistości, a granica na Bugu nadal pozostaje zamknięta. Jak w czasach PRL i ZSRR - mówi Krzysztof Iwaniuk, wójt Terespola. - Tracą przygraniczne miejscowości. Traci Terespol, Biała Podlaska, Chełm. Zamiast ułatwień w przekraczaniu granicy, mamy gigantyczne kolejki i restrykcyjne przepisy celne. Handel przygraniczny przynosi straty - argumentuje Iwaniuk. Przypomina jednocześnie, że w dużej części Białorusi jest moda na Polskę. - Gdyby granica była otwarta, mielibyśmy mnóstwo nowych klientów w naszych sklepach. Przygraniczne miasta, jak choćby Terespol, mogłyby kwitnąć - mówi wójt. Krzysztof Iwaniuk był niedawno inicjatorem międzynarodowej konferencji na temat perspektyw rozwoju współpracy przygranicznej. To wtedy namówił przedstawicieli polskich samorządów przygranicznych do wystosowania listu otwartego m.in. do premiera RP, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zmobilizowani przez niego wójtowie, burmistrzowie i bialski prezydent przedstawili w liście kilka postulatów. Zabiegają m.in. o przyśpieszenie negocjacji z Białorusią w sprawie uproszczenia procedur odpraw granicznych. Proponują obniżenie cen wiz dla Białorusinów i Rosjan oraz wprowadzenie specjalnej wizy dla mieszkańców regionów przygranicznych - chodzi o zintensyfikowanie tzw. małego ruchu granicznego. Zabiegają też o umożliwienie przekraczania granicy z Białorusią pieszym, rowerzystom i motorowerzystom. Proponują przy tym otwarcie nowych przejść polsko-białoruskich - w Kodniu, Włodawie, Janowie Podlaskim. - To wszystko udrożniłoby przejścia graniczne - podkreśla Tadeusz Łazowski, starosta bialski. - Bo niby dlaczego nie możemy przejeżdżać przez nasze przejścia w trzy minuty, jak to przed kilkoma dniami mogłem uczynić na granicy niemiecko-polskiej? Samorządowcy chcą także zmiany \"nieżyciowych przepisów”, według których mieszkańcy strefy nadgranicznej są dyskryminowani. Korzystają bowiem z mniejszych zwolnień przywozowych, aniżeli mieszkańcy innych regionów kraju. Jak dotąd, apel bialskich samorządowców nie zyskał wsparcia władz państwowych. Wójt Krzysztof Iwaniuk otrzymał zdawkowe i mgliste odpowiedzi z ministerstw, że zmiany są planowane. Dlatego wójt zapowiada, że poprzez Brukselę będzie zabiegał o zburzenie \"muru na Bugu”. Marek Pietrzela Apel do rządu wystosowali: prezydent Białej Podlaskiej, bialski starosta oraz burmistrzowie Włodawy, Międzyrzeca Podlaskiego i Terespola oraz wójtowie: terespolski i sławatycki

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama