Reklama
Człowiek nie kłoda
Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił w części wyrok bialskiego sądu w sprawie wypadku cenionego 51-letniego ginekologa Andrzeja D. z Białej Podlaskiej. W marcu bialski sąd pierwszej instancji uniewinnił lekarza od zarzutu spowodowania śmiertelnego wypadku.
- 02.08.2006 11:03
W 2004 roku w Lebiedziewie (gmina Terespol) na skraju jezdni zostały znalezione zwłoki 45-letniego Stanisława J. Przejechany przez samochód mężczyzna zginął na miejscu. W chwili śmierci miał w organizmie
3,6 promila alkoholu. Okazało się, że przejechało go auto ginekologa. Bialski sąd uznał, że lekarz nie jechał luksusowym audi A-6 za szybko. Stwierdził, że kierowca mógł nie zauważyć pijanego.
Sąd nie dał jednak wiary wyjaśnieniom ginekologa w innej kwestii. Lekarz twierdził, że odjechał, bo myślał, że przejechał kłodę drewna. Za ucieczkę z miejsca tragedii został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata i 2 tys. zł grzywny. Lubelski sąd utrzymał bialski wyrok w sprawie ucieczki. Uznał jednak, że należy jeszcze raz zbadać kwestię, czy lekarz mógł zapobiec wypadkowi. (pim)
Reklama













Komentarze