Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wtopili miliony w plastik

Ponad 7 milionów nowych dokumentów wydał w tym roku ZUS. W tym ponad 300 tys. mieszkańcom naszego regionu. Wygląda na to, że to pieniądze wyrzucone w błoto. Nowe legitymacje dla emerytów i rencistów w wielu miejscach nie są uznawane. Nawet kontrolerzy MPK nie honorują \"plastików”, choć powinni. Przekonał się o tym Marek M., rencista z Lublina.
- Kontrolerzy wyciągnęli syna z autobusu i na oczach ludzi wlepili mu mandat - denerwuje się Barbara M. z Lublina, matka 24-letniego Marka chorego na schizofrenię. Inwalida pierwszej grupy dostał 100 zł kary za jazdę bez ważnego biletu. Mimo że miał przy sobie dowód osobisty i nową legitymację rencisty, którą kilka tygodni temu przysłał mu ZUS. Kontrolerzy lubelskiego MPK zapytali Marka M. o orzeczenie lekarskie. Nie miał go przy sobie. Bo w ZUS poinformowali go, że legitymacja uprawnia do korzystania z ulgowych przejazdów komunikacją miejską. Bez żadnych dodatkowych dokumentów. Tylko trzeba okazać dowód tożsamości. - Dla kontrolerów biletów wystarczy nowa, wydana przez ZUS karta, razem z dowodem osobistym - twierdzi Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy centrali ZUS. Tymczasem w lubelskim MPK nie godzą się z tym. - A skąd nasi kontrolerzy mają wiedzieć, jaką kto ma grupę inwalidzką - tłumaczy Stanisław Wojnarowicz, rzecznik lubelskiego MPK. - Takiej informacji nie ma na nowych plastikowych kartach. Także w innych zakładach komunikacji miejskiej mają wątpliwości. - Na legitymacjach jest za mało danych - mówi Krzysztof Ksiądz z zamojskiego MZK. - Samo to, że na legitymacji nie ma zdjęcia, jest dużym utrudnieniem. Teraz Marek M. wozi ze sobą aż trzy dokumenty - legitymację, dowód osobisty i orzeczenie lekarskie. I w razie gdyby zapytali - ostatni odcinek renty, który dotąd upoważniał do bezpłatnego przejazdu. - Po co w ogóle drukowali te nowe legitymacje, skoro są bezużyteczne? - irytuje się Barbara M. - Musiałam pójść do kasy MPK i pokazać orzeczenie. Dopiero wtedy po zapłaceniu 10 złotych tzw. opłaty manipulacyjnej umorzyli nam ten mandat.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama