Obywatel przymknął policjanta
Policjanci z komisariatu w Niemcach zatrzymali na jeździe po pijanemu sierżanta Grzegorza Sz., swego kolegę z pracy. Funkcjonariusz miał prawie trzy promile.
Sierżant pewnie by nie wpadł, gdyby nie zdecydowana postawa kierowcy renaulta mégane.
- 08.08.2006 21:16
W poniedziałek przed godziną 22 policjant Grzegorz Sz. zajechał mu drogę swym fiatem punto. Mężczyzna pojechał za fiatem na stację benzynową w Niemcach. Podszedł do jego samochodu. Zorientował się, że za kółkiem siedzi kompletnie pijany mężczyzna. Zabrał mu kluczyki i zadzwonił po policję. Zjawili się funkcjonariusze z miejscowego komisariatu. W aucie zobaczyli znajomą twarz.
– Okazało się, że fiatem kierował ich kolega z pracy, który właśnie był na urlopie – mówi Witold Laskowski, z biura prasowego lubelskiej policji.
– Nie pozostało im nic innego, jak zbadać go alkomatem.
31-letni sierżant pracował w policji od ośmiu lat. Patrolował ulice, brał udział w interwencjach.
Do pracy miał wrócić 17 sierpnia. Komendant miejski w Lublinie już zdecydował o zwolnieniu go ze służby. Policjanci zabezpieczyli mu samochód na poczet przyszłej grzywny. Czeka go sprawa sądowa i wyrok – do dwóch lat więzienia.
(er)
Reklama
Komentarze