Reklama
Lubelski ślad
Prokuratorzy z Gdańska będą przez kilka dni myszkować w archiwach Sądu Rejonowego w Lublinie. Przejrzą akta dotyczące procesu Witolda Wieczorka. To były esbek ze Świdnika, który twierdzi, że fikcyjnie zarejestrował Zytę Gilowską jako tajnego współpracownika.
- 10.08.2006 20:32
Prokuratorzy zaczęli wczoraj. Muszą przewertować kilkadziesiąt tomów akt. Sprawdzają, czy była wiceminister padła ofiarą szantażu lustracyjnego. Dlaczego przyjechali do Lublina? Tutaj Wieczorek został skazany w 2005 roku za wynoszenie tajnych akt z Urzędu Ochrony Państwa. Prokuratorzy sprawdzą, czy wśród tych papierów mogły być materiały byłej SB obciążające Gilowską, które skłoniły rzecznika interesu publicznego do złożenia wniosku o jej lustrację.
Lubelskie śledztwo wszczęto, gdy wiosną 1999 roku do jednej z lubelskich redakcji trafiła paczka z kopiami ściśle tajnych dokumentów UOP z lat 1992–96. W 2000 roku zatrzymano pięciu podejrzanych. To byli funkcjonariusze UOP, wywodzący się jeszcze z SB, wśród nich Wieczorek. Według prasy, oficerowie mogli szantażować kwitami polityków i radnych (Gilowska była wtedy radną w Świdniku). Wieczorek dobrowolnie poddał się karze – dostał 8,1 tys. zł grzywny. Proces pozostałych trwa.
Ponieważ sprawa byłego oficera SB jest tajna, na wgląd do jej akt musiał się zgodzić prezes Sądu Rejonowego w Lublinie. (rp, pap)
Data dodania:
10.08.2006 20:32
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze