Nauczą zawodu jak z nut
Lubisz grać i śpiewać, zwłaszcza pieśni kościelne. Zostań organistą. Nauka w studium trwa pięć lat, ale gdy uczeń jest pracowity i utalentowany może zdobyć zawód w krótszym czasie.
- 05.09.2006 20:02
W Archidiecezjalnym Studium Organistowskim można nauczyć się gry na organach, harmonii, ale także dyrygentury chórem kościelnym. - Kiedyś organistów szkoliliśmy, jak prowadzić kancelarię kościelną, bo tego oczekiwali proboszczowie. Dziś nie mają już takich wymagań - mówi prof. dr hab. Antoni Zoła, wykładowca i koordynator programowy szkoły.
Przyszli organiści muszą perfekcyjnie znać pieśni liturgiczne. - W tym roku większy nacisk kładziemy na pieśni do Miłosierdzia Bożego i te śpiewane podczas nabożeństwa fatimskiego - tłumaczy prof. Zoła.
Do szkoły może zapisać się każdy. - Mamy uczniów, których musimy przygotowywać od podstaw. Wtedy jest trochę ciężej. Ale dajemy radę - zapewnia profesor.
Do tej pory zajęcia odbywały się od poniedziałku do piątku. Ale jeśli trzeba zwiększyć liczbę godzin, wykładowcy są też do dyspozycji w weekendy. Na koniec każdego semestru organizowane są sprawdziany semestralne, a na zakończenie całego studium uczniowie muszą obronić dyplom uprawniający do pracy w kościele.
Organiści od tego roku mogą się też dokształcać. Np. w aranżacji wystąpień chóralnych.
Reklama
Komentarze