Chciał upolować policjanta
W pobliżu Zalewu Zebmorzyskiego doszło wczoraj do strzelaniny. Prawdopodobnie kłusownik wypalił z broni do policjanta. Kula trafiła w radiowóz.
- 08.09.2006 20:31
Tuż po godzinie 13 policjant z VII komisariatu (na zdjęciu pierwszy z lewej) jechał radiowozem ul. Osmolicką w Lublinie. Zatrzymał go jeden z grzybiarzy, mówiąc, że już od paru dni po okolicznym lasku kręci się jakiś mężczyzna z bronią i strzela do zwierząt. Policjant wjechał w las. Zauważył człowieka z bronią ubranego w moro. Na widok policjanta mężczyzna strzelił. Nabój trafił w maskę kilkanaście centymetrów od szyby. Policjant odpowiedział ogniem. Kłusownik uciekł do lasu. Choć niemal natychmiast na miejscu pojawiło się kilkudziesięciu funkcjonariuszy, zbiega nie zatrzymali. Znaleźli tylko strzelbę.
Mężczyzna mógł odjechać białym oplem, który stal niedaleko miejsca, gdzie doszło do strzelaniny. Kilka minut po zajściu auto zniknęło. Policja zarządziła blokady dróg.
Reklama

Komentarze