Reklama
Pomkniemy Szlakiem Staropolskim
Zupełnie nowa droga ekspresowa przetnie Lubelszczyznę w ciągu najbliższych sześciu lat. Połączy Śląsk ze wschodnią granicą Polski. Samorządowcy wygrali bój z rządem. Do 2013 roku w naszym regionie ma powstać jeszcze co najmniej 240 km innych dróg ekspresowych. Teraz mamy ich zaledwie 3,5 km.
- 11.09.2006 17:59
O budowę drogi ekspresowej S-46, tzw. Szlaku Staropolskiego walczyły samorządy pięciu województw oraz prezydenci Lublina, Kielc i Opola. Udało się. - Droga S-46 umieszczona została w \"Harmonogramie budowy autostrad i dróg ekspresowych na lata 2007-2013” - informuje Piotr Stomma, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu. Takie zapewnienie dostały władze Częstochowy, które najsilniej walczyły o budowę tej trasy. Ma ona połączyć Włodawę z Kudową-Zdrojem. Pobiegnie przez Lublin, Kraśnik, Kielce, Jędrzejów, Częstochowę i Opole. To duża szansa zwłaszcza dla rejonów przygranicznych. Dobra droga otwiera szansę ulokowania dużych baz transportowych.
- To dobra wiadomość - mówi Tomasz Rakowski, rzecznik Ratusza. I podkreśla, że nowa droga będzie nie tylko nowym oknem na świat dla Lubelszczyzny. - Inwestycja będzie zapewne realizowana z wykorzystaniem lubelskich przedsiębiorstw, nawet gdyby miały być one tylko podwykonawcami. A to przekłada się na wzrost liczby miejsc pracy.
Kiedy zacznie się budowa? Nieprędko. Bo nie wiadomo nawet, którędy dokładnie ma biec trasa S-64. - To musi być całkiem nowa trasa. Na niektórych odcinkach może się pokrywać z istniejącą drogą krajową nr 74. Ale to nie będą długie fragmenty, bo droga 74 jest zbyt kręta i wiedzie przez tereny o nazbyt dużej różnicy poziomów - mówi Władysław Rawski, zastępca dyrektora lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wiadomo, że o nową drogę rywalizują dwa powiaty: kraśnicki i opolski. Każdy chce przeciągnąć ekspresówkę na swoją stronę - Wytyczenie przebiegu, związane z tym formalności i prace planistyczne trwają zwykle co najmniej rok.
Możemy liczyć na więcej. Krajowa \"siedemnastka” od granicy z woj. mazowieckim zyska rangę drogi ekspresowej. Taki sam awans czeka też drogę nr 19 od Międzyrzeca Podlaskiego do granicy woj. podkarpackiego, a przynajmniej (jak zakłada plan minimum) od Lubartowa do Kraśnika. Te drogi będą przebudowywane i wzmacniane. Do tego trzeba jeszcze doliczyć obwodnice Puław i Tomaszowa Lubelskiego.
Za to w bliżej nieokreśloną przyszłość odsuwa się wizja budowy autostrady A2, która ma zahaczyć o północną część regionu. Jej budowa przed rokiem 2014 jest coraz mniej realna. Dlaczego? Bo w stolicy uznali, że są ważniejsze odcinki autostrady.
Reklama
Komentarze