Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Potrzebny nowy grafolog

Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił wczoraj wyrok skazujący Konrada Rękasa, radnego sejmiku. Chciał tego nie tylko jego obrońca ale i prokurator. Okazało się, że sprawa radnego była źle poprowadzona od samego początku. Dlatego będzie sądzony jeszcze raz.
W kwietniu radny został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Sąd Rejonowy w Lublinie uznał go za winnego sfalszowania przed dziesięciu laty kilku podpisów. W 1996 roku Rękas zakładał Chrześcijańskie Towarzystwo Obywatelskie „Legia Akademicka” im. Aleksandra margrabiego Wielopolskiego. Złożył w sądzie listę założycieli i skład władz stowarzyszenia z podpisami członków. W 2003 roku Urząd Miasta Lublina zwrócił się do nich o aktualne informacje o stowarzyszeniu. Niektórzy oświadczyli, że nic o nim nie wiedzą, a ich podpisy zostały sfałszowane. Sprawa trafiła do prokuratury, która zleciła porównanie podpisów grafologowi. Biegły potwierdził, że podpisy fałszował Rękas. Na tej podstawie radny został oskarżony, a potem skazany. Od wyroku odwołał się jego adwokat. – Nowa opinia biegłego uwolni oskarżonego od odpowiedzialności – argumentował wczoraj w sądzie. Według niego, dotychczasowa opinia jest niewiarygodna. Niespodziewanie skrytykował ją też prokurator. Rację przyznał im sąd. – Opinia nie spełniała wymogów – ocenił sędzia Artur Ozimek. – Biegły powinien porównać z podpisami na dokumencie stowarzyszenia nie tylko pismo oskarżonego, ale i podpisy osób, których ewentualne fałszerstwo dotyczy. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama