Gaz nad Tesco
W powietrze uleciała tona gazu ze stacji paliw na parkingu między Tesco, marketem budowlanym OBI oraz Galerią Orkana w Lublinie. Zagrożenie wybuchem było duże.
- 13.09.2006 22:01
Wszystko zaczęło się wczoraj, tuż przed godz. 17. Pracownicy stacji prowadzili roboty przy podziemnym zbiorniku wypełnionym gazem LPG. Mieli wymienić stary zawór. Nie zdążyli. Jego część się ułamała a gaz zaczął się ulatniać.
Zagrożenie wybuchem było duże. Wystarczyłaby iskra, by wszystko wyleciało w powietrze. Dlatego strażacy zabezpieczyli teren w promieniu 100 metrów od zbiornika. Tak, by nikt nie mógł zaprószyć ognia. Z kolei pracownicy ochrony ewakuowali większą część rozległego parkingu między trzema sklepowymi halami. Ochrona wyprowadziła też klientów Galerii Orkana, znajdującej się najbliżej stacji. Cały budynek został zamknięty.
W powietrze uleciała ok. tona gazu. Strażakom udało się prowizorycznie zatamować wyciek. - Ale nie całkowicie. Ten gaz nadal się ulatnia - relacjonował kpt. Michał Badach, rzecznik lubelskiej straży pożarnej. W zbiorniku pozostało jeszcze ok. 6 ton. - Ściągamy właśnie cysternę z Lubartowa. Ma wypompować pozostały gaz - mówi kpt. Mariusz Dyś, dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa. Cysterna dotarła na miejsce przed godz. 19. - Opróżnianie takiego zbiornika trwa około godziny - dodaje Dyś.
Policja zamknęła przebiegającą obok stacji ulicę Zwycięską. W rejonie hipermarketu utworzyły się gigantyczne korki. Samochody stały na al. Kraśnickiej (droga wylotowa na Rzeszów) i ul. Orkana.
Nie wiadomo, jak prędko stacja przy Tesco wznowi działalność. Uszkodzony zawór muszą najpierw obejrzeć inspektorzy z Urzędu Dozoru Technicznego. Po usunięciu usterki UDT musi jeszcze dopuścić zbiornik do użytku. Trwa ustalanie przyczyn awarii. Nam udało się dowiedzieć, że robotnicy wymieniali zawór, ponieważ partia, z której pochodził okazała się wadliwa. Prawdopodobnie ze względu na użyty do produkcji stop metali.
W chwili, gdy zamykaliśmy to wydanie Dziennika, strażacy przepompowywali gaz do cysterny. (mmd)
Reklama
Komentarze