Przedłuża się nielegalny pobyt w Polsce stada 242 białoruskich krów. W niedzielę pasły się z prawej strony Bugu. Pobudzone rykiem bydła ze słynnej janowskiej Stadniny Koni, błyskawicznie przepłynęły rzekę na polską stronę.
18.10.2006 15:53
Okazało się, że jałówki w wieku 16-18 miesięcy uciekły z pastwiska należącego do białoruskiego państwowego gospodarstwa - sowchozu. We wtorek nie chciały popłynąć do swojej ojczyzny. Stadnina użyczyła obcym zwierzętom dachu w nie użytkowanych oborach tzw. folwarku. Daje paszę i wodę.
Białoruskim stadem zajmuje się też Radomir Bańko, powiatowy lekarz weterynarii w Białej Podlaskiej. Powiedział nam, że przedłużają się formalności związane z transportem samochodowym bydła na Białoruś.
- Białorusini nie dysponowali odpowiednimi samochodami. Udało nam się uzgodnić w bialskim powiecie na czwartek trzy samochody z zestawami do przewozu bydła. Pod konwojem Straży Granicznej prawdopodobnie dziś odjadą one poprzez terminal w Koroszczynie do Białorusi. Dobrze, że wszyscy, w tym strona białoruska czują odpowiedzialność za dobrostan zwierząt - mówi Radomir Bańko. (pim)
Komentarze