Gdy nie było bankomatów
Zanim był pieniądz, było płacidło. W XI wieku za jedno można było dostać nawet dwie kobiety i konia. Jak wyglądają płacidła? Od dziś można im się przyglądać w Muzeum Południowego Podlasia.
- 27.10.2006 16:04
Unikalny skarb - jedenaście srebrnych płacideł - pokaże dziś znany bialski archeolog Mieczysław Bienia. To część wystawy \"Skarby i kolekcje” prezentowanej z okazji 40-lecia Muzeum Południowego Podlasia. Bienia nie podaje dokładnego miejsca znalezienia niezwykłego skarbu. Wiadomo tylko, że odkrył go w pozostałościach średniowiecznej osady nad Bugiem. Archeolog jest tak tajemniczy, bo obawia się, że dzicy poszukiwacze skarbów zniszczą ślady.
- W miejscu oddalonym około 500 metrów od rzeki znajduje się ślad osady. Trzy płacidła były na powierzchni ziemi, a osiem znaleźliśmy podczas prac wykopaliskowych w sierpniu na niewielkiej głębokości 7-9 cm. Wcześniej musiały być w jakimś pojemniku, może skórzanym. Dotychczas opisano kilkanaście przypadków podobnych znalezisk srebrnych grzywien na Ukrainie, Białorusi i Litwie. Cieszę się, że także na terenie południowego Podlasia natrafiłem na taki skarb. Pochodzi prawdopodobnie z XI wieku - mówi Mieczysław Bienia.
Archeolog informuje, że w tym samym miejscu odkrył także fragmenty ceramiki. A możliwe są kolejne ciekawe wykopaliska, gdyż badania trwają. Mieczysław Bienia ma bardzo udany ostatni rok, ponieważ oprócz płacideł natrafił m.in. na kości mamuta i słonia leśnego w Garwolinie oraz nagolenniki z brązu nad Bugiem.
Bogdan Wetoszka, archeolog z bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków informuje, że nad Bugiem, w średniowieczu, był znany ośrodek handlowy. I przyznaje, że wzbogacenie zbiorów archeologicznych Muzeum Południowego Podlasia o niezwykły w skali kraju skarb to ważne wydarzenie.
Reklama













Komentarze