Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Nikt nie chce staruszka

82-letni pan Piotr jest dla swoich dzieci ciężarem i przyczyną sporu. Do konfliktu rodzina usiłuje wciągnąć kolejne instytucje i urzędy.
- Czwórka dzieci nie może dogadać się w sprawie pomocy ojcu. A my nie jesteśmy w stanie ich pogodzić - mówi Krystyna Barabasz, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zalesiu. -- Dzwonią do nas z pretensjami, każdy zwala na innych obowiązki. Niedawno syn staruszka zadzwonił do nas z pytaniem kto będzie karmić kota, skoro dzidek wyjeżdża z domu. Taka ciuciubabka trwa już kilka lat! - dodaje. Pan Piotr ma 82 lata, czwórkę dorosłych dzieci i 1100 złotych renty miesięcznie. Te pieniądze to jedna z przyczyn sporu w rodzinie. - Mama przepisała na mnie ziemię wraz z budynkami. Ja płacę podatki i rachunki ojca za energię elektryczną. Mam zaledwie 533 zł emerytury. Nie stać mnie, aby często jeździć do niego kilkoma autobusami z przesiadką. Co dwa tygodnie zawożę mu jedzenie i upraną odzież. Dałam mu wersalkę, lodówkę i telewizor. Ojciec dostaje 1100 zł renty. To moja siostra Danuta zabiera ojcu pieniądze. Manipuluje ojcem - twierdzi pani Teresa, jedna z córek pana Piotra. Pani Danuta nie ma sobie nic do zarzucenia. Wielokrotnie sygnalizowała w naszej redakcji, że ojcu dzieje się krzywda. Winą o tragiczną sytuację taty obarcza swoje rodzeństwo. - Ojciec nie ma wody bieżącej, ani centralnego ogrzewania. Nogi musi ogrzewać w popielniku i śpi w walonkach. Od wielu miesięcy żyje z cewnikiem. Często krwawi gdy zmęczy się przy noszeniu wody ze studni - użala się pani Danuta, która zamierza odebrać swojej siostrze część domu i gospodarstwa. Już złożyła pozew o odebranie ojcowizny w sądzie w Siedlcach. Na swojej siostrze pani Danuta także nie pozostawia suchej nitki. -- Niedawno obwiniła mnie o kradzież ojcu dowodu - mówi z goryczą. Ten konflikt trwa od około trzech lat. Pan Piotr komentuje go jednym zdaniem. - To gehenna! - mówi zrezygnowany.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama