Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Nowy stary prezydent

Andrzej Czapski przez kolejną kadencję będzie rządził w Białej Podlaskiej. Do pomocy ma sprzyjającą mu Radę Miasta.
Wczoraj na jej przewodniczącego wybrano Bogusława Broniewicza z Platformy Obywatelskiej, który w pierwszej turze rywalizował z Czapskim o fotel prezydenta. A dziś deklaruje współpracę. Nowo wybrany prezydent zapewnia, że dla dobra miasta będzie jednoczyć bialczan. - Pragnę, aby zanikały podziały, które narosły podczas kampanii. Biała Podlaska musi się rozwijać. Chcę, aby mieszkańcom żyło się lepiej. Czapski podkreśla, że w nadchodzącej kadencji na inwestycje wyda około 300 mln zł. - Wybudujemy nowe ulice, sale gimnastyczne i nowoczesne boiska. Wspólnie z AWF pragniemy wznieść salę widowiskową. Na wszystkie zadania trzeba by budżetów z 20 lat - wylicza Czapski. - Oczekujemy, że przedstawiciele rządu będą nam życzliwi. Podobnie, jak deklarowali to kandydatowi ich ugrupowania. Liczymy, że dzięki temu uda się utworzyć podstrefę strefy ekonomicznej - dodaje. Różnica w licznie głosów między kandydatami, którzy zmierzyli się w drugiej turze wyborów była niewielka. Czapski uzyskał poparcie 8543 mieszkańców, a Adam Abramowicz - 8353. Zwycięzcy to nie smuci. Ale przegrany jest zawiedziony. Tym bardziej że to on wygrał pierwszą turę przewagą 1152 głosów. - Przegranym się nie czuję - podkreśla Abramowicz. - Nie była to czysta gra. Przykre, że nawet w sobotę przed głosowaniem otrzymałem cios poniżej pasa. Paszkwilami, plotkami i ulotkami zaatakowano moją rodzinę. Poza tym, źle policzono głosy. Wnieśliśmy uwagi do protokołu miejskiej komisji wyborczej - zaznacza Abramowicz. W tej sprawie zaprotestowała Alicja Łagowska, mąż zaufania PiS. Twierdzi, że komisja obwodowa w klubie \"Eureka” po zamknięciu lokalu nie przeliczyła wszystkich głosów, a później poprawiała ostateczny protokół. PiS zażądało w nocy ponownego przeliczenia głosów przywiezionych do Miejskiej Komisji Wyborczej. A ta się na to nie zgodziła. Wygląda jednak na to, że te nieporozumienia nie zaszkodzą kontaktom zwycięskiej koalicji z PiS. Radny Dariusz Stefaniuk, pełnomocnik PiS, powiedziałam nam, że jego ugrupowanie wraz z komitetem lokalnym Nasze Miasto będzie konstruktywną opozycją w samorządzie. - Kiedy prezydent znajdzie inwestora lepszego od słynnego Turka, jesteśmy w stanie mu pomóc - deklaruje Stefaniuk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama