Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Emocji co niemiara

W ostatnim tegorocznym meczu szczypiorniści Azotów Puławy pokonali na swoim parkiecie ostatni w lidze Śląsk Wrocław 22:20.
Zwycięstwo nie przyszło gospodarzom jednak łatwo, a nerwy i emocje trzymały kibiców i samych zawodników aż do końcowej syreny. Przystępując do meczu z wrocławianami puławianie wiedzieli już, że nie stracą na poborach. Wygrywając bowiem wcześniej z Techtransem Elbląg, zrealizowali nałożone na nich przez zarząd klubu ultimatum - zdobyli wymagane osiem punktów. - Nic dziwnego, że podświadomie wpłynęło to na poczynania naszych zawodników - mówi prezes Azotów Jerzy Witaszek. - Słabo było z rozgrywaniem akcji, za dużo mieliśmy strat, a o fatalnej skuteczności już nie chcę wspominać. Bardzo słabo zagrał doświadczony Robert Nowakowski, zawiódł rozgrywający Oleg Siemionow. Potwierdza się teza, że mamy bardzo nierówny zespół, a w każdym meczu kto inny gra znakomicie. Dziś dobre wejście miał Paweł Noch, który dobrze rzucał z drugiej linii . W pierwszej części meczu gospodarze kontrolowali wydarzenia na parkiecie, choć stawka usztywniła graczy obu drużyn. Do tego stopnia, że nie ustrzegli się błędów w rozgrywaniu akcji, niecelnych rzutów. Znakomicie w bramce spisywali się bramkarze Walenty Koszowy i Mikołaj Zianko w Azotach, a w Ślasku Witalij Covtun. Ten ostatni grał jak w transie w drugiej połowie. Momentami był nie do pokonania przez Roberta Nowakowskiego, Artura Witkowskiego czy Grzegrza Balickiego. - Niepotrzebnie przyjęliśmy styl gry gości i zwycięstwo było zagrożone - mówi trener Azotów Roman Trzmiel. - Nasza skuteczność była katastroficzna, a zwycięstwo szczęśliwe. Byliśmy mocno poobijani po poprzednim meczu z Elblągiem i to było widać w sobotę. Na szczęście, Paweł Sieczka na kilka sekund przed końcem swoim rzutem zaoszczędził nam już zbędnych nerwów i ustalił wynik 22:20. Przed świętami zawodników Azotów czeka jeszcze jedna odnowa biologiczna, a pierwsze zajęcia rozpoczną się 27 grudnia. W planach jest też turniej w Płocku, w Puławach, wyjazd na mecz do Czech oraz sparingi z Olimpią Piekary lub Śląskiem. SKŁADY I BRAMKI Azoty: Koszowy, Zianko - Balicki 3, Sieczkowski, Noch 4, J. Sieczka, Nowakowski 6, Siemionow, Witkowski 2, Smyrgała, Chmielewski, P. Sieczka 6, Kurowski 1. Kary: 14 minut. Dyskwalifikacja: Jarosław Sieczka za uderzenie w twarz Mateusza Frąszczaka w 57 min. Śląsk: Covtun, Stachera - Achruk 4, Paluch 5, Fraszczak 1, Swat 5, Haczkiewicz 1, Kieliba 1, Rutkowski, Kulak 3, Jedziniak, Jaszka. Kary: 4 minuty. Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). Widzów: 650.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama