Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Dziecko w szponach biurokratów

Skandaliczna opieszałość Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej
Dominika była operowana w listopadzie. Przechodzi długie leczenie, nie może uczęszczać do szkoły. Dziewczynce potrzebne jest indywidualne nauczanie. Ale jej matka od ponad miesiąca nie może doprosić się decyzji w tej sprawie. Sprawa utknęła w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Międzyrzecu Podlaskim. Katarzyna Szabaciuk, matka Dominiki, złożyła tam dokumenty 27 listopada ub.r. I nic. - Komisja nie może zebrać się przez tygodnie, a córeczka popada w przygnębienie. Boi się, że nie zda do następnej klasy. Może nawet nie być klasyfikowana w tym semestrze - załamuje ręce pani Szabaciuk. - Sprawa jest biurokratycznie przeciągana. Na urzędowe sfinalizowanie sprawy czeka też dyrektor międzyrzeckiej podstawówki, do której chodzi dziewczynka. - Obiecał mi, że jak tylko otrzyma decyzję burmistrza, wtedy od razu skieruje nauczyciela do Dominiki. Niestety, poradnia blokuje mój wniosek - dodaje Katarzyna Szabaciuk. W obronie Dominiki stanął radny Mariusz Filipiuk. Na sobotniej sesji Rady Powiatu Bialskiego skrytykował działalność międzyrzeckiej poradni. Podkreślił, że tylko opieszałość pracujących w niej specjalistów nie pozwala szybko załatwić sprawy dziecka. Wypowiedź radnego dotknęła Barbarę Kukiełę, dyrektor poradni. Opinię radnego uznała za krzywdzącą. Podkreślała, że w sprawie Dominiki chodzi o decyzję administracyjną, a zespół, który może ją wydać zbiera się raz w miesiącu. Ale w grudniu komisja się nie zbierała. Wczoraj skontaktowaliśmy się telefoniczne z panią dyrektor. Okazało się, że nie zdążyła zapoznać się z dokumentami Dominiki. Być może dlatego, że nie było jej w pracy, o czym nie wiedzieli przełożeni z bialskiego starostwa. - Zajmę się tym w środę. A 5 stycznia prawdopodobnie wypowie się w tej sprawie nasza komisja - obiecała Kukieła. Maria Tumiłowicz, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego powiedziała nam, że niezwłocznie zbada przypadek Dominiki. Podkreśliła, iż specjaliści powinni z poradni kierować się dobrem dziecka. Fot. Marek Pietrzela Dyr. Barbara Kukieła musiała tłumaczyć się radnym z działalności poradni, którą kieruje

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama