Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Pijacki koszmar w izbie przyjęć

Przywożeni do szpitalnej izby przyjęć pijacy przeszkadzają w ratowaniu życia i zdrowia. Terroryzują chorych, ich rodziny oraz personel lekarski i pielęgniarski. A wszystko od chwili, gdy zlikwidowano bialską izbę wytrzeźwień.
– Byłem ostatnio w izbie przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Na jednym materacu rozkrzyżował się nietrzeźwy. Drugi pijak powyrywał przewody od kroplówki i pochlapał krwią pomieszczenie. Trzeci walił głową w szybę przy rejestracji. A wszystko przy czekających na pomoc lekarską chorych – mówi oburzony Wojciech Miechowicz, radny powiatu bialskiego. Sprawę przedstawił na ostatniej sesji Rady Powiatu Bialskiego. Apelował o wspólne rozwiązanie tego problemu z gminami. Wsparł go radny Romuald Kulawiec, który też postulował, aby izolować nietrzeźwych od chorych. – Jak lekarz w takich warunkach może postawić trafną diagnozę? Sam widziałem lekarzy i pielęgniarki, którzy zamiast ciężko chorymi, musieli zajmować się pijakami – przyznaje Kulawiec. Od lipca ub. roku w części szpitalnego Oddziału Ratunkowego wydzielono tzw. obszar obserwacyjno-detoksykacyjny z pomieszczeniem dla nietrzeźwych. Ale pielęgniarki boją się przewozić tam pijanych. – Przywiozą takiego delikwenta, zostawią na izbie przyjęć i odjeżdżają – opowiada jedna z pielęgniarek. – A przecież jedna kobieta nie da sobie rady z szalejącym pijakiem. – Mieliśmy też przypadki pobicia pielęgniarki, bo nietrzeźwy pomylił ją ze swoją żoną – dodaje inna. Dyrektor szpitala Dariusz Oleński mówi, że przed kilkoma dniami starosta bialski zaprosił go na spotkanie z wójtami. Zaapelował, aby gminne samorządy finansowo wsparły oddział dla nietrzeźwych. – Chodzi o pomoc w zakupie niezbędnego sprzętu i sfinansowaniu zatrudnienia tam ratowników medycznych. Do pracy przy nietrzeźwych potrzebni są mężczyźni – mówi Dariusz Oleński. I dodaje, że bez tego działalność oddziału dla nietrzeźwych to fikcja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama