Reklama
Z ręką w śmieciach
Samorządowcom się wydawało, że odpadki same znikną
- 17.01.2007 17:45
Choć radzyńskie wysypisko pęka w szwach i dawno powinno być zamknięte to wciąż trafiają tam kolejne nieczystości. Podobnie w kilku innych miejscowościach południowego Podlasia.
Radzyńskie składowisko znajduje się w Adamkach. Okoliczni mieszkańcy mają go serdecznie dosyć. - Ciągle śmierdzi. W nocy koparki ryją doły w górach śmieci. Potem do dołów wylewają maź z oczyszczalni. W tych warunkach doskonale mają się szczury, które nękają okoliczne gospodarstwa. Zjadają plony schowane nawet w garażach. Tymczasem władze wmawiają nam, że nie ma zagrożenia epidemiologicznego - żali się Maria Zając ze wsi Paszki Małe sąsiadującej z wysypiskiem.
Wygląda na to, że mieszkańcy mogą mieć jeszcze większe kłopoty. Samorządowcy chcą żeby nowe wysypisko wyrosło tuż obok starego. Jerzy Kułak, starosta radzyński: Wydałem decyzję stwierdzającą potrzebę zamknięcia starego wysypiska w Adamkach. Trafił do mnie wniosek o wydanie pozwolenia na budowę w tym samym miejscu nowego. Za kilka dni wydam pozwolenie.
Edward Dec, dyrektor bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska informuje, że wysypisko w podradzyńskich Adamkach powinno być zamknięte na koniec 2006 roku. - Ale miejscowy zakład komunalny odwołał się od decyzji starosty do wojewody. Ten utrzymał decyzję starosty. Radzyński zakład odwołał się z kolei do ministra środowiska. Nie ma przepisów, które dawałyby nam możliwość działania w tej sytuacji.
Jan Golec, zastępca wójta Radzynia Podlaskiego twierdzi, że gmina nie ma wpływu na sytuację. - Właścicielem placu jest miasto, a użytkownikiem starego składowiska Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. Budowę nowego na tym terenie nasze samorządy przekazały do realizacji Związkowi Komunalnemu Gmin Radzyńskich. Od prawie 30 lat plan zagospodarowania przestrzennego przewidywał w tym miejscu istnienie tam wysypiska.
Z informacji inspekcji ochrony środowiska wynika, że samorządowcy zaspali nie tylko w Radzyniu. Wciąż eksploatowane jest składowisko w Derewicznej (gm. Komarówka Podlaska), choć powinno być zamknięte jeszcze z końcem 2005 roku. Przeładowane są składowiska w Międzyrzecu Podlaskim i w Parczewie.
Reklama













Komentarze