Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Spór o procenty

Dziś radni zdecydują czy w Białej Podlaskiej kupimy łatwiej alkohol. Opozycja w większości jest przeciwna. Cieszą się handlowcy.
Prezydent Andrzej Czapski proponuje wzrost liczby punktów sprzedających alkohol z 40 do 60. Projekt dotyczy sklepów sprzedających trunki o zawartości powyżej 4,5 proc. - Chodzi o równe szanse dla przedsiębiorców. Teraz niektórzy mają przywilej sprzedaży a inni nie. Do Urzędu Miasta systematycznie zgłasza się 20-30 osób zainteresowanych handlem mocniejszymi alkoholami. Prezydent zakłada, że większa liczba sklepów nie spowoduje większego spożycia alkoholu. Pojawił się też dalej idący wniosek części radnych. Zwolennicy liberalnego handlu chcą zwiększenia liczby punków o 100 procent, tak żeby praktycznie każdy, kto się o sprzedaż stara, dostał zezwolenie. Większość opozycji jest przeciwna obu propozycjom. - Moje ugrupowanie Nasze Miasto \"Wspólne Dobro” jest przeciwne rozszerzaniu sieci sprzedaży. Miasto jest zobowiązane ustawowo do walki a alkoholizmem. Tylko, że tego nie robi. Zlikwidowaliśmy izbę wytrzeźwień. Nie działa w pełni szpitalny oddział detoksykacyjny. Przerzuciliśmy problem alkoholizmu na barki rodzin. Zwiększanie liczby sklepów z alkoholem jedynie nawarstwi te problemy - ostrzega radny Marian Burda z Naszego Miasta. Z kolei Waldemar Woźniak z PiS uważa, że łatwiejszy dostęp do mocniejszego alkoholu zachęci ludzi o słabszych charakterach do skorzystania z poprawionej oferty. Wynik dzisiejszego głosowania jest otwarty, bo choć część radnych głośno protestuje, to nie wiadomo jak zachowa się większość. Wątpliwości nie mają sklepikarze. - Trzeba, aby władze albo zlikwidowały wszędzie sprzedaż trunków, albo pozwoliły wszystkim handlować bez przeszkód - proponuje jeden z nich.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama