Mistrzowie kontrataku
Szczypiorniści puławskich Azotów dali licznie przybyłym na mecz z MMTS Kwidzyn kibicom powody do radości.
- 19.02.2007 09:53
Gospodarze zagrali wręcz koncertowo. I zarówno wysokie zwycięstwo - aż 11 bramkami - jak również jego styl, były niezwykle okazałe.
Osoba trenera gości Daniela Waszkiewicza, asystenta trenera srebrnych medalistów z mistrzostw świata w Niemczech Bogdana Wenty, przykuwała ciekawość kibiców szczypiorniaka, nie tylko w Puławach. A szkoleniowiec przyjezdnych od początku meczu miał dużo pracy. Gospodarze, którzy wystąpili bez kontuzjowanego Olega Siemionowa, grali znakomicie w obronie. Do tego byli bardzo skuteczni w ataku, szczególnie przy kontrach. Już w szóstej minucie, po dwóch trafieniach Grzegorza Balickiego oraz jednym Pawła Sieczki, Azoty prowadziły 3:1. Po chwili przewaga miejscowych wzrosła do pięciu goli (7:2). Bardzo szybko, bo już w 10 minucie, trener Waszkiewicz musiał skorzystać z przerwy na żądanie. Niewiele to zmieniło w obrazie gry przyjezdnych, którzy w żaden sposób nie radzili sobie w ataku pozycyjnym. A jak już zdobywali gole, to zazwyczaj z lewego skrzydła, gdzie największym zagrożeniem był Łukasz Cieślak, autor czterech bramek.
Na słowa pochwały zasługuje postawa puławskich bramkarzy. Walenty Koszowy królował w pierwszej części gry, a Mikołaj Zianko w drugiej odsłonie. Obaj momentami wychodzili obronną ręką z sytuacji wręcz niemożliwych do obrony. - Zagraliśmy dobrze i konsekwentnie w obronie, do tego mieliśmy duże wsparcie w bramkarzach i wynik jest bardzo dobry - stwierdził obrotowy Azotów Paweł Sieczka. - Dobra skuteczność obu bramkarzy rodzi wzajemne zaufanie, a to z kolei przekłada się na skuteczną grę w ataku - dodaje Robert Nowakowski. - Zagraliśmy obroną 6-0, podobnie jak w Olsztynie, z tym że z Kwidzynem grało nam się znakomicie. Mieliśmy też dobrze rozpracowany atak pozycyjny gości i to także bardzo nam pomogło w sukcesie - stwierdził szkoleniowiec Bogdan Kowalczyk. - Na wyjazdach gra się nam nie najlepiej i to było widać w Puławach. Moi zawodnicy \"przeszli” obok tego meczu, zawiodła cała drużyna. Nie graliśmy zespołowo, z drugiej strony znakomicie, szczególnie w obronie, zagrali gospodarze - powiedział Daniel Waszkiewicz.
Azoty: Koszowy, Zianko - Balicki 10, Nowakowski 8, P. Sieczka 7, Kurowski 4, Noch 3, Chmielewski 2, Witkowski 2, J. Sieczka 1, Sieczkowski 1, Mazur, Smyrgała. Kary: 10 minut. Dyskwalifikacja: Andrzej Chmielewski w 42 min (z gradacji kar).
MMTS: Suchowicz, Gawlik - Wardziński 8, Cieślak 4, Janiszewski 3, Krieger 3, Czertowicz 2, M. Waszkiewicz 2, Kawczyński 1, Markuszewski 1, Mroczkowski 1, Peret 1, Urbanowicz 1, Kwiatkowski. Kary: 2 minuty.
Sędziowali: Mirosław Baum (Warszawa), Marek Góralczyk (Świętochłowice). Widzów: 750.
Reklama
















Komentarze