Musi być gorzej, żeby było lepiej
Na podlaskich odcinkach remontowanej drogi krajowej nr 2 jest niebezpiecznie - alarmują Czytelnicy.
- 21.02.2007 19:14
Ich zdaniem, zmienione na czas przebudowy oznakowanie trasy prowokuje kierowców do szybkiej i niezgodnej z przepisami jazdy, co w każdej chwili może skończyć się tragicznie.
Do naszej redakcji docierają liczne krytyczne opinie kierowców dotyczące zmian na przebudowywanej \"dwójce”. - Przed remontem na skrzyżowaniu ze zjazdem do Kaliłowa, na długości około 1 km, była \"linia podwójna ciągła”. Po pracach remontowych wymalowano \"linię pojedynczą przerywaną” - zauważa nasz Czytelnik, Jarosław Ligaj. - Kierowcy, choć nie widzą pojazdów skręcających na skrzyżowaniu w lewo, jeżdżą tam teraz szybciej i wyprzedzają po kilka pojazdów naraz. A przecież wcześniej wielokrotnie dochodziło tam do wypadków, nawet śmiertelnych!
- Remont drogi krajowej nr 2 na odcinku Biała Podlaska-Terespol i omawianym przez pana Ligaja skrzyżowaniu nie został zakończony - wyjaśnia Wojciech Puliński z lubelskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - O trwających robotach informują tablice, a istniejące oznaczenia są tymczasowe, zgodne z zatwierdzonymi projektami organizacji ruchu na czas przebudowy.
Puliński zapewnia, że po zakończeniu robót, przed i za skrzyżowaniem, o którym mówi nasz Czytelnik, pojawi się znowu \"linia podwójna ciągła”. A po przebudowie polepszy się komfort jazdy i poprawi bezpieczeństwo zmotoryzowanych i pieszych.
Modernizacja, nazywana też \"rehabilitacją” 98-kilometrowego fragmentu \"dwójki” z Siedlec do Terespola, z wyłączeniem obwodnicy Białej Podlaskiej, będzie kosztować ok. 300 mln zł i w 83 proc. zostanie sfinansowana ze środków unijnych. Koniec robót zaplanowano na grudzień 2007 roku.
Reklama













Komentarze