Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Publiczna chłosta

Na al. Tysiąclecia kierowca publicznie wymierzył karę niesfornej młodzieży przechodzącej przez ulicę w miejscu niedozwolonym.
Zapytany, dlaczego bije obce dzieci, odpowiedział: - Bo weszła mi wprost pod samochód! Incydent miał miejsce w środę naprzeciwko gmachu starostwa. Grupa młodych ludzi, nie zważając na samochody, wtargnęła na ulice. Kierowcy musieli wyhamować i przepuścić intruzów. Po kilkunastu sekundach, jakieś sto metrów dalej, zatrzymał się samochód. Wyskoczył z niego mężczyzna. Wyciągnął ze spodni pasek i ruszył za pieszymi. Na ul. Rolniczej dopadł trzech dziewczyn i uderzył jedną z nich paskiem. Ta, jak oparzona podskoczyła i rzuciła się do przodu. Napastnik zrezygnował już z drugiego ciosu, bo opadały mu spodnie. Pomamrotał coś pod nosem, odwrócił się na pięcie i ruszył do samochodu stojącego na światłach. - Była to samowola kierowcy - ocenia Cezary Grochowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji. - Jednak.... pewnie uderzona pasem uczennica na długo zapamięta, że nie można przechodzić przez ulice w miejscach nieoznaczonych. (pim)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama