Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Wyciągają na podwyżki z naszych kieszeni

Diety radnych wzrosną aż o 40 procent - zdecydowała Rada Miasta. Mieszkańcy Łukowa i miejscowa opozycja są oburzeni.
Przewodniczący Rady Miasta będzie zarabiać ponad 1467 zł miesięcznie, wiceprzewodniczący i przewodniczący stałych komisji 1208 zł, zastępcy przewodniczących stałych komisji 1036 zł, a pozostali radni 690 zł. Wcześniej radny miał zryczałtowaną dietę, wynoszącą 500 zł, przewodniczący komisji 600 zł, a przewodniczący rady 900 zł miesięcznego ryczałtu. - Już poprzednie diety były spore. A teraz zostały wywindowane do bardzo wysokiego poziomu. Boję się, że w przyszłości w samorządzie mogą pojawić się ludzie, dla których najważniejsze są diety, a nie dobro Łukowa - mówi Dariusz Marciniuk, mieszkaniec Łukowa. - I dlaczego robią to naszym kosztem? - pytają inni łukowianie. - Bo za podwyżki radnych zapłacą wszyscy mieszkańcy. Opozycyjny radny Władysław Karaś (PiS) mówi, że na nic się zdał jego apel na ostatniej sesji, aby koalicja rządząca Łukowem nie zawłaszczała publicznych pieniędzy. Podczas głosowania 12 radnych było za przyjęciem uchwały o podwyżkach diet, siedmiu było przeciwnych, a jeden wstrzymał się od głosu. - To zamach na miejską kasę! Na podwyżki w tym roku musimy wydać dodatkowo aż 63 tys. zł. A Łuków nie jest zamożnym miastem. Skandalem jest zaspokajanie potrzeb finansowych tylko samych radnych - mówi radny Karaś. Dodaje, że o swoje interesy zadbali głównie radni tworzący miejską koalicję z Przymierza dla Ziemi Łukowskiej, Łukowskiej Wspólnoty Samorządowej i Łukowskiego Porozumienia Samorządowego. Co na to przewodniczący łukowskiej Rady Miasta Jerzy Kamiński? Przebywa na zwolnieniu lekarskim, dla dziennikarzy jest nieuchwytny. Wiceprzewodnicząca Ewa Kłusek też nie była wczoraj rozmowna. - Nie chcę udzielać odpowiedzi, bo jestem w pracy! - wyrzuciła z siebie i odesłała do kolejnego wiceprzewodniczącego Leonarda Baranowskiego. Wczoraj wizytował łukowskie przedszkola, a telefonu komórkowego nie odbierał.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama