Reklama
Po Lublinie grasuje gang oszustów
Prawdopodobnie ta sama grupa oszustów naciągnęła wczoraj dwóch mieszkańców Lublina. Okradli staruszków z oszczędności życia.
- 04.06.2007 12:28
- 77-letni Józef S. wracał rano do domu - mówi Magdalena Jędrejek, z biura prasowego KMP w Lublinie. - Na ulicy Glinianej zatrzymał się przy nim samochód. Mężczyzna i kobieta poprosili staruszka, żeby pojechał z nimi i pokazał drogę do szpitala przy Al. Kraśnickich.
Staruszek wsiadł do auta. Po drodze kierowca opowiedział mu, że w szpitalu będzie operowany jego ciężko chory kolega. A za operację trzeba zapłacić. Poprosił Józefa S. o 500 zł. pożyczki. Staruszek, po odwiezieniu do domu, dał pieniądze. Oszuści w zastaw zostawili plecak. Już się nie pojawili.
Kilka godzin później, oszuści zastosowali podobną metodę.
- Na ulicy Willowej do wracającego z kościoła 80-letniego Mirosława G., podjechał czarny samochód z kobietą i mężczyzną - mówi Jędrejek. - Tak jak poprzednio poprosili staruszka o wskazanie drogi do szpitala.
Kierowca znowu opowiedział o ciężko chorym koledze, który potrzebuje pieniędzy na leczenie w szpitalu. Twierdził, że ma tylko 3 tys. dolarów. Zaproponował staruszkowi, że sprzeda mu je za dwa tysiące złotych. Mirosław G. miał tylko 1,2 tys. zł. Oszuści stwierdzili, że im to wystarczy. Wzięli pieniądze a w zamian zostawili saszetkę, w której miały być dolary. Po ich wyjściu okazało się, że była pusta.
Reklama

Komentarze