Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Auto własne, miasto ciasne

Dziś Dzień Środowiska Naturalnego, przez ekologów uważany za Dzień Bez Samochodu. Ale będzie jak co dzień.
Wsiądziemy do blaszanych pudełek, poklniemy w korkach, i na osiem-dziesięć godzin zajmiemy cudem znalezione miejsce. Zachęt do tego, by zostawić auto w domu brakuje. - W Lublinie jest zarejestrowanych około 160 tysięcy samochodów - mówi Roman Gołębiowski z Urzędu Miasta. I ciągle ich przybywa. Ale jak szybko? Tego nawet nikt nie kontroluje. Nikt nie umiał nam wczoraj powiedzieć, ile samochodów zarejestrowano w Lublinie w ubiegłym roku. - Nie możemy wydobyć takich informacji z systemu. Może w Urzędzie Statystycznym mają? - dodaje Gołębiowski. - Takie szczegółowe dane dla miast mamy tylko do 2001 roku - przyznaje Magdalena Rosołowska z Urzędu Statystycznego w Lublinie. Jak skłonić lublinian do tego, żeby przesiedli się z aut do autobusów? - To kwestia polityki inżynieryjnej. Tworzenia parkingów na obrzeżach, na których można pozostawić samochód i ustalania opłat za parkowanie - mówi Stanisław Wojnarowicz z lubelskiego MPK. Tłok na śródmiejskich ulicach miał rozwiązać sprawdzony na Zachodzie system \"Park & Ride”, czyli \"Parkuj i jedź”. Idea jest prosta: z peryferyjnych osiedli-sypialni mieszkańcy dojeżdżają samochodem jedynie do dużych parkingów znajdujących się na samym skraju szeroko pojętego śródmieścia. Bilet parkingowy uprawnia ich do dalszej jazdy w stronę centrum komunikacją publiczną. Jest też drugi wariant: trzeba zapłacić za bilet autobusowy, ale parking jest darmowy. Taki parking ma znaleźć się m.in. w rejonie Dworca Głównego PKP. Miejscy planiści przewidzieli tam również otworzenie wypożyczalni rowerów. Ale nadal nie wiadomo, kiedy taka inwestycja będzie realizowana. Zgodnie z uchwalonym w zeszłym roku przez Radę Miasta planem, w ścisłym centrum Lublina powinna powstać strefa wolna od samochodów, gdzie poruszać mogłyby się tylko pojazdy komunikacji zbiorowej. W strefie II, obejmującej pozostałą część śródmieścia, kierowcy mogliby bez ograniczeń korzystać z aut. Ale autobusy i trolejbusy miałyby tam pierwszeństwo. Strefa trzecia, peryferyjna, ma być wolna od ograniczeń. Kiedy tak się stanie - nie wiadomo.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama