Auto własne, miasto ciasne
Dziś Dzień Środowiska Naturalnego, przez ekologów uważany za Dzień Bez Samochodu. Ale będzie jak co dzień.
- 04.06.2007 19:47
Wsiądziemy do blaszanych pudełek, poklniemy w korkach, i na osiem-dziesięć godzin zajmiemy cudem znalezione miejsce. Zachęt do tego, by zostawić auto w domu brakuje.
- W Lublinie jest zarejestrowanych około 160 tysięcy samochodów - mówi Roman Gołębiowski z Urzędu Miasta. I ciągle ich przybywa. Ale jak szybko? Tego nawet nikt nie kontroluje. Nikt nie umiał nam wczoraj powiedzieć, ile samochodów zarejestrowano w Lublinie w ubiegłym roku.
- Nie możemy wydobyć takich informacji z systemu. Może w Urzędzie Statystycznym mają? - dodaje Gołębiowski. - Takie szczegółowe dane dla miast mamy tylko do 2001 roku - przyznaje Magdalena Rosołowska z Urzędu Statystycznego w Lublinie.
Jak skłonić lublinian do tego, żeby przesiedli się z aut do autobusów? - To kwestia polityki inżynieryjnej. Tworzenia parkingów na obrzeżach, na których można pozostawić samochód i ustalania opłat za parkowanie - mówi Stanisław Wojnarowicz z lubelskiego MPK.
Tłok na śródmiejskich ulicach miał rozwiązać sprawdzony na Zachodzie system \"Park & Ride”, czyli \"Parkuj i jedź”. Idea jest prosta: z peryferyjnych osiedli-sypialni mieszkańcy dojeżdżają samochodem jedynie do dużych parkingów znajdujących się na samym skraju szeroko pojętego śródmieścia. Bilet parkingowy uprawnia ich do dalszej jazdy w stronę centrum komunikacją publiczną. Jest też drugi wariant: trzeba zapłacić za bilet autobusowy, ale parking jest darmowy.
Taki parking ma znaleźć się m.in. w rejonie Dworca Głównego PKP. Miejscy planiści przewidzieli tam również otworzenie wypożyczalni rowerów. Ale nadal nie wiadomo, kiedy taka inwestycja będzie realizowana.
Zgodnie z uchwalonym w zeszłym roku przez Radę Miasta planem, w ścisłym centrum Lublina powinna powstać strefa wolna od samochodów, gdzie poruszać mogłyby się tylko pojazdy komunikacji zbiorowej. W strefie II, obejmującej pozostałą część śródmieścia, kierowcy mogliby bez ograniczeń korzystać z aut. Ale autobusy i trolejbusy miałyby tam pierwszeństwo. Strefa trzecia, peryferyjna, ma być wolna od ograniczeń. Kiedy tak się stanie - nie wiadomo.
Reklama
Komentarze