Pęknięcie w Radzie Miasta
Dwaj czołowi działacze PO przeszli na stronę opozycji i uniemożliwili prezydentowi dokonanie zmian w budżecie. Jeden ze skutków - nici z podwyżek dla nauczycieli.
- 15.06.2007 18:05
Radni Platformy, którzy przyczynili się do zablokowania zmian w budżecie, to przewodniczący samorządu Bogusław Broniewicz i szef komisji rewizyjnej Michał Litwiniuk. Prezydent Andrzej Czapski (Akcja Samorządowa) nie ukrywa, że będzie dążyć do wymiany przewodniczącego.
- Nie widzę możliwości współpracy z nim. Zieje złością i prowadzi prywatne rozgrywki - tłumaczy.
Prezydent ostrzegł, że \"miecz wisi” też nad wiceprezydentem Adamem Wilczewskim (PO). W przypadku dalszej blokady budżetu i on zostanie odwołany ze stanowiska.
Tak gwałtowne reakcje Czapskiego mają swoje źródło w głosowaniach na ostatniej sesji Rady Miasta. Większość radnych sprzeciwiła się zmianom w budżecie. W czwartek prezydent zwołał konferencję prasową, by ogłosić, jakie będą skutki decyzji radnych.
Stwierdził, że opozycja zastopowała mu możliwość pobrania kredytu lub wyemitowania obligacji na 27,5 mln zł. Grozi to teraz utratą płynności finansowej. Rada nie pozwoliła też na rozdysponowanie zwiększonej subwencji, która w znacznej części przeznaczona jest na wzrost wynagrodzeń nauczycieli. Miasto nie może wykorzystać też unijnej dotacji w wysokości 110 tys. zł na realizację programów oświatowych w dwóch zespołach szkół.
Przewodniczący Bogusław Broniewicz jest zaskoczony tak ostrą reakcja prezydenta. - Nic się nie stało! Już nieraz nauczyciele dostawali wyrównania z poślizgiem... My tymczasem chcemy popracować nad poprawkami do budżetu. Nie zgadzam się, aby nasza koalicja polegała tylko na bezdyskusyjnym głosowaniu tak, jak chce prezydent - wyjaśnia Broniewicz.
Zapewnia jednocześnie, że nie prowadzi prywatnych rozgrywek, o co oskarża go prezydent. - Niech zgłosi wniosek o moje odwołanie. Nie jestem przyspawany do tej funkcji - mówi przewodniczący. Przyznaje, że przedwczoraj otrzymał od prezydenta wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji w najbliższy czwartek. Zawiadomił o tym radnych.
Adam Wilczewski, zastępca prezydenta i zarazem przewodniczący koła miejskiego PO, zapowiada, że do środy zbierze się miejscowy zarząd partii i podejmie decyzję, co dalej z koalicją. - Rozumiem, że nerwowość wkradła się do spraw budżetowych. A tu trzeba spokoju - apeluje.
Reklama













Komentarze