Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miasto ma plan na zalew

W październiku ma być gotowy plan zagospodarowania przestrzennego terenów wokół Zalewu Zemborzyckiego - zapowiada prezydent Lublina.
Z planem w garści prezydent chce szukać firm, które zgodzą się wyłożyć kasę na nowe baseny, gastronomię a nawet... hotel. Po co zalewowi plan zagospodarowania? Po to, żeby można było szybciej tam inwestować. Taki dokument wyraźnie określa sposób, w jaki można wykorzystać poszczególne nieruchomości. Na gruntach, które nie są objęte planem zagospodarowania, wszelkie inwestycje są utrudnione, bo od pomysłu do pozwolenia na budowę trzeba brnąć przez gąszcz procedur. W pozostałych przypadkach wystarczy tylko, że inwestycja jest zgodna z zapisami planu. - Plan dla okolic zalewu chcę przygotować do października - mówi Adam Wasilewski, prezydent Lublina. - Żeby zrobić to jak najszybciej planem obejmiemy tylko Wrotków i Marinę, czyli dwa najciekawsze inwestycyjnie miejsca nad zalewem. Takie rozwiązanie pozwoli uniknąć dodatkowego rozpatrywania ewentualnych skarg, które jeszcze przed ostatecznym uchwaleniem planu właściciele objętych nim nieruchomości mogą wnieść do Rady Miasta. Taka procedura trwa, dlatego Ratusz chce ograniczyć się na początku wyłącznie do tych gruntów, których właścicielem jest gmina. Wiadomo już, że w planie wyznaczone zostaną m.in. tereny pod baseny, które mają powstać w północno-wschodniej części nabrzeża. A dokładnie w okolicach obecnego wyciągu nart wodnych. Nie wiadomo tylko, kto wyłoży na to pieniądze. Bo to spory wydatek. Koszt budowy 25-metrowego basenu szacowany jest na ok. 2,5 miliona złotych. - Nie zakładam, żeby miasto w dużym stopniu uczestniczyło w inwestycjach nad zalewem. Wolę do minimum ograniczać miejskie wydatki na ten cel. Wolałbym, żeby to jakiś inwestor zewnętrzny zbudował baseny, a przy okazji restaurację, a może i hotel - mówi Wasilewski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama