Reklama
Włoscy urzędnicy biją się w piersi
Rozmowa z Markiem Ciesielczukiem, naczelnikiem Wydziału Opieki Konsularnej w MSZ
- Pytał Miłosz Bednarczyk
- 02.09.2007 22:01
– Pracownicy naszej placówki w Rzymie niezwłocznie po otrzymaniu tej informacji przekazali wiadomość do Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, który miał o tym powiadomić rodzinę zmarłego. Spytali też włoskie władze, dlaczego tak dużo czasu upłynęło od śmierci chłopaka do przekazania polskim służbom informacji o tym fakcie. Włosi odpowiedzieli, że to była ewidentnie ich wina. Niestety, niewiele z tego wynika.
– To wyjaśniają Włosi. My wiemy, że przez ten czas ciało zmarłego było przechowywane w kostnicy. Zresztą jest tam do tej pory.
– Jeżeli zdecyduje się na to rodzina zmarłego, będzie to możliwe. Nasze służby konsularne pomogą w organizacji takiego transportu, ale wszystkie koszty będą musieli pokryć krewni.
– Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Ale będzie to możliwe do ustalenia, jak krewni zmarłego zwrócą się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z takim zapytaniem. My deklarujemy pełną pomoc.
Data dodania:
02.09.2007 22:01
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze