Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Cebularz jak oscypek. Wkrótce będzie chroniony

Lubelski cebularz rusza śladami oscypka. Lada dzień Komisja Europejska zarejestruje okrągły placek z cebulą i makiem jako produkt regionalny o chronionym oznaczeniu geograficznym
Cebularz jak oscypek. Wkrótce będzie chroniony
- Musimy uzbroić się w cierpliwość - mówi Mariola Zubrzycka, prezes Stowarzyszenia Partnerstwo Producentów Cebularza Lubelskiego, które ubiega się o wpisanie cebularza lubelskiego do unijnego Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia i Chronionych Oznaczeń Geograficznych.

19 marca Komisja Europejska opublikowała w dzienniku urzędowym wniosek o zarejestrowanie sztandarowego produktu z Lubelskiego. Na ewentualny sprzeciw kraje członkowskie miały trzy miesiące. W piątek ostatecznej decyzji jeszcze nie było.

- Wiemy jednak, że żaden z krajów nie wniósł protestu - cieszy się Zubrzycka. - Pozostaje nam więc czekanie na oficjalną informację o rejestracji. To może być za dzień, albo za miesiąc.

Decyzja musi być przetłumaczona na wszystkie języki krajów członkowskich. - Mam nadzieję, że cebularz lubelski nie jest tak trudny do tłumaczenia jak ogórek kiszony (zwany kołobrzeskim-red.) - dodaje prezes stowarzyszenia.

Po oficjalnej rejestracji stowarzyszenie rozpocznie szeroką promocję produktu. - Ruszymy też z certyfikacją - zapowiada Mariola Zubrzycka. - Firmy, które zechcą piec cebularza według zasad zapisanych we wniosku, będą musiały uzyskać certyfikat. Będzie go wydawać warszawskie biuro.

Ma to gwarantować, że produkt będzie najwyższej jakości. Nie będzie można do wypieku cebularza używać np. cebuli sprowadzonej z Chin. Wszystkie produkty muszą być najwyższej jakości. Jeśli jakaś piekarnia nie przejdzie procedury certyfikacji, będzie mogła wypiekać jedynie placki z cebulą.

- Ale o średnicy mniejszej niż 5 cm lub większej niż 25 cm - dodaje Zubrzycka.

Cebularz lubelski będzie piątym produktem z województwa lubelskiego chronionym w Unii Europejskiej, ale pierwszym w kategorii „Chronione Oznaczenia Geograficzne”.

Inny znak europejskiego systemu - „Gwarantowana Tradycyjna Specjalność” - uzyskały już cztery miody pitne z Apisu.
W europejskim systemie ochrony produktów regionalnych i tradycyjnych Polska zarejestrowała dotychczas 36 artykułów. W sumie w UE jest ich ponad 1200.

Cebularz lubelski

To okrągły placek o średnicy 5-25 cm i grubości ok. 1,5 cm z ciasta pszennego wyborowego, które charakteryzuje się dwukrotnie większym dodatkiem cukru i margaryny lub masła w porównaniu do zwykłego ciasta pszennego. Na powierzchni znajduje się warstwa farszu z pokrojonej w kostkę cebuli, wymieszanej z makiem, solą i olejem roślinnym.

Cebularz wywodzi się z kuchni żydowskiej; jako pierwsi zaczęli go wypiekać w XIX wieku Żydzi z lubelskiego Starego Miasta, potem także Żydzi z Kazimierza Dolnego i Zamościa. W okresie międzywojennym był już popularny także wśród ludności polskiej. (PAP)W 2007 roku cebularz lubelski znalazł się na Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na tej liście są już 122 produkty z naszego regionu. Ostatnio zostały na nią dopisane dwa nowe produkty - jabłczanka z Fajsławic i krasnostawskie sery z ziołami.

Chronione w UE

Chronione oznaczenie geograficzne, które ma otrzymać cebularz lubelski, to jeden z trzech znaków europejskiego systemu ochrony produktów regionalnych i tradycyjnych. Mogą go otrzymać produkty, których co najmniej jeden etap produkcji odbywa się na danym obszarze, a jego cechy są związane z pochodzeniem geograficznym. Znak taki uzyskały m.in. oscypek, kiełbasa lisiecka, rogal świętomarciński, truskawka kaszubska. Producenci zyskują wyłączne prawo do używania nazwy produktu, która jest chroniona prawnie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama