W tym roku aż o 100 proc. wzrosły opłaty za wywóz odpadów. I na tym nie koniec. Od stycznia wejdą kolejne podwyżki związane z gigantycznymi opłatami ekologicznymi.
MAREK PIETRZELA
04.10.2007 16:45
- Wprowadzone przez prezydenta miasta podwyżki uderzyły w wielu bialczan - mówi Bolesław Kuzioła, prezes Bialskiej Spółdzielni Mieszkaniowej \"Zgoda”. - Ceny za wywóz odpadów wzrosły ponad dwukrotnie. Teraz za tonę trzeba zapłacić ponad 80 złotych.
Mieszkańcy bloków obawiają się, że właściciele domków jednorodzinnych zaczną do ich kontenerów podrzucać śmieci. - Już teraz nocą przynoszą odpadki do naszych kontenerów. A za wywóz śmieci płacimy my. I to słono - oburza się Genowefa Sadowska, mieszkanka BSM \"Zgoda”.
Winą za tak znaczne podwyżki Kuzioła obarcza Urząd Miasta. Twierdzi, że m.in. szwankuje system selektywnej zbiórki odpadów. - Moi pracownicy narzekają na zbyt małą liczbę pojemników na segregowane odpady - dodaje prezes.
Zarzuty odpiera Roman Siekierka, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UM. - W tym roku kupiliśmy 30 nowych dużych pojemników. Podobną liczbę kupimy w 2008 roku - zapewnia naczelnik.
Tymczasem szykuje się kolejna podwyżka cen za wywóz śmieci. Zapowiada ją prezes Bialskich Wodociągów i Kanalizacji \"Wod-Kan” Zygmunt Król. - Bo w całym kraju od stycznia wzrosną dodatkowe opłaty ekologiczne za składowanie odpadów z 15,73 zł do 75 zł za tonę. Czyli o 60 zł wzrośnie stawka za tonę śmieci - zapowiada Król.
A wtedy z podrzucaniem nam śmieci to będzie prawdziwa tragedia - mówią lokatorzy ze spółdzielni \"Zgoda”.
- Dobrze by było, gdyby Straż Miejska bardziej rygorystycznie wymagała od właścicieli posesji rachunków za wywóz śmieci - mówi prezes Kuzioła. Niedawno złapał na gorącym uczynku mężczyznę przywożącego samochodem odpadki do spółdzielczego kontenera. - Po długiej perswazji delikwent zgodził się zapłacić BSM fakturę za te śmieci.
Komentarze