Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Wójt Baranowa zapominalski czy wstydliwy?

Robert Gagoś zgłaszając się do startu w ubiegłorocznych wyborach samorządowych, nie podał, że należy do Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
A zgodnie z prawem każdy kandydat ma obowiązek poinformować, jaką ma legitymację partyjną. Sam zainteresowany twierdzi, że zapomniał. Ale prokuratury nie przekonał. Śledczy postawili mu zarzut poświadczenia nieprawdy i dziś przed sądem ruszy jego proces. Gagoś wygrał wybory i został wójtem Baranowa, zdobywając w drugiej turze 59 proc. głosów. Na obwieszczeniach przedwyborczych widniała jasna informacja, że startuje z lokalnego Komitetu Wyborczego Wyborców \"Razem” i nie należy do żadnej partii politycznej. Ale po wygranych wyborach ktoś wypomniał wójtowi, że minął się z prawdą. I złożył doniesienie do prokuratury. Rzeczywiście. W chwili wyborów Robert Gagoś był nie tylko szeregowym członkiem, ale pełnił też wysokie funkcje w partii. Był sekretarzem puławskich struktur powiatowych SLD i należał do Rady Wojewódzkiej Sojuszu. - Robert Gagoś dostał zgodę władz partii na kandydowanie z lokalnego komitetu. Ale na pewno nie wstydził się tego, że należy do SLD - mówił nam kilka miesięcy temu Jacek Czerniak, sekretarz Rady Wojewódzkiej Sojuszu. Prokuratura właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko wójtowi. - Jako pełnomocnik komitetu wyborczego poświadczył nieprawdę w zgłoszeniu kandydata na wójta gminy Baranów, bo nie wskazał w nim faktu bycia członkiem partii politycznej. Miało to znaczenie, bowiem na skutek zatajenia przez niego przynależności do SLD, taką nieprawdziwą informację podała gminna komisja wyborcza - informuje Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach. Wójtowi grozi teraz do pięciu lat więzienia. On sam twierdzi, że swojej partii się nie wypiera, a wpisać jej do zgłoszenia po prostu zapomniał. - To normalne ludzkie przeoczenie. Na pewno wpisałbym, że należę do partii, gdyby pracownicy komisji wyborczej zwrócili mi na to uwagę - tłumaczy Robert Gagoś.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama