Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ruszył proces wójta Baranowa

- Gminna komisja wyborcza nie powinna przyjąć zgłoszenia kandydata na wójta bez wypełnionej rubryki o jego przynależności do partii politycznej...
- mówi Teresa Bichta, dyrektor lubelskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, która była świadkiem podczas rozpoczętego wczoraj w Puławach procesu wójta Baranowa Roberta Gagosia. Prokuratura oskarża go o to, że jako pełnomocnik komitetu wyborczego poświadczył nieprawdę w swoim zgłoszeniu kandydata na wójta. Gagoś miał w nim zataić, że należy do SLD. Sam wójt tłumaczy, że najpierw miał wątpliwości czy wpisywać swoją przynależność partyjną, skoro w wyborach samorządowych startował z lokalnego komitetu wyborczego KWW \"Razem”. Dlatego w tej rubryki w ogóle nie wypełnił. Zdaniem Teresy Bichty, w takiej sytuacji, gminna komisja wyborcza powinna wystąpić do pełnomocnika komitetu o uzupełnienie zgłoszenia. A jeśli tak by się nie stało, to powinna odmówić rejestracji kandydata. Tymczasem komisja nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń, tylko wydrukowała obwieszczenia, na których znalazła się informacja, że Robert Gagoś nie należy do żadnej partii. - Jestem przekonany, że wójt zrobił to świadomie, bo potem niczego nie prostował. Co więcej, podczas kampanii wyborczej chodził od domu do domu i przedstawiał się jako kandydat sympatyzujący z PSL - zeznawał z kolei Sławomir Sz., były sekretarz gminy Baranów i najbliższy współpracownik poprzedniego wójta. Sąd przed wydaniem wyroku zamierza jeszcze przesłuchać dwóch świadków. (pab)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama