Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zabytkowa studnia do remontu

Drewniana studnia pamięta czasy, gdy kilka wieków temu na Kalinowszczyźnie handlowano słomą używaną do krycia podmiejskich dachów.
Podobno gdy Kozacy w 1646 roku, podczas powstania Bohdana Chmielnickiego spalili doszczętnie tutejszy klasztor augustianów (dziś to parafia św. Agnieszki) w studni topili Polaków. Ale to tylko \"podobno”. - Na pewno studnia pochodzi z XVII wieku i pamięta początki klasztoru - mówi Andrzej Gumieniczek, prezes Lubelskiej Fundacji Odnowy Zabytków. - Gdy tylko zrobi się ciepło zabieramy się za jej renowację. Ile drewnianych elementów z dawnej zabytkowej konstrukcji studni da się zachować to ocenią fachowcy, z pewnością część tzw. świadków będzie można po zakończeniu prac zobaczyć. Mamy już wszystkie dokumenty, i potrzebne do rozpoczęcia prac renowacyjnych pozwolenia. Dwaj architekci Janusz Bielak i Paweł Wysocki zrobili projekt. Studnia będzie jak nowa. Jak wynika z historii obiektu jeszcze w latach 60. ubiegłego stulecia, w czasach gdy za kościołem św. Agnieszki powstawało osiedla mieszkaniowe, studnia była używana. Mieszkańcy pobliskich domków przy ulicy Kalinowszczyzna, którzy czerpali z niej wodę dbali o nią i ją remontowali. Na starych litografia widać, że kiedyś miała wyższą ceglaną cembrowinę. Jak uważają w fundacji, która szacuje, że remont studni pochłonie kilkadziesiąt tysięcy złotych, studnia z Kalinowszyzny nie ma odpowiednika w całym Lublinie. Prezes pytany czy studnia będzie działała i będzie się z niej znów można napić się wody macha ręką: a po co, jeszcze się w niej ktoś utopi... agdy

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama