Film pokazuje Brauna i byłego policjanta Marcina „Borysa” Mikszę wielokrotnie uderzających młotem w kamienny obelisk, a następnie odkręcających przymocowaną do niego tabliczkę. Braun w trakcie nagrania ma na sobie przypięty dożynkowy kotylion, filmik powstał więc bezpośrednio po oficjalnych uroczystościach, w których razem z nim brał udział Sławomir Zawiślak, poseł z Zamościa, dawniej PiS, dziś Konfederacja Korony Polskiej. To właśnie stamtąd politycy udali się pod pomnik żołnierzy UPA.
Uzasadnienie Brauna
W komentarzu do nagrania Braun argumentował, że obelisk „obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”, jak go określił, powinien był zostać usunięty przez służby natychmiast po wykryciu jego istnienia. Lider Konfederacji Korony Polskiej relacjonował też rozmowę z mieszkańcami podczas dożynek: na jego sugestię, że usunięciem monumentu mogłaby zająć się miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna, miał usłyszeć odpowiedź, że ludzie obawiają się, że ich podpalą.
Do zniszczenia obelisku upamiętniającego żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii doszło wcześniej, w niedzielę, 6 września, kiedy nieznani sprawcy zniszczyli wyryte na nim herb i napisy w sposób uniemożliwiający ich odczytanie. Nazajutrz Komenda Powiatowa Policji w Hrubieszowie poinformowała o uszkodzeniu pomnika, a sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie.
Prokurator Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, poinformował Polską Agencję Prasową, że postępowanie dotyczy „znieważenia grupy narodowości ukraińskiej poprzez uszkodzenie miejsca spoczynku osób poległych w walce z funkcjonariuszami NKWD”, do którego doszło, jak ustalono, z powodu przynależności narodowej poległych. Za taki czyn grozi do pięciu lat więzienia.
Rzecznik zamojskiej prokuratury przekazał PAP, że śledczy zabezpieczyli nagranie opublikowane przez Brauna i przesłuchali świadków zdarzenia. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów. Kawalec nie wykluczył, że, jeśli zajdzie taka potrzeba, wdrożona zostanie procedura uchylenia immunitetu europosła, jakim dysponuje Braun jako członek Parlamentu Europejskiego.
Stanowisko policji
Zadzwoniliśmy do aspirant sztabowej Edyty Krystkowiak, oficer prasowej KPP w Hrubieszowie.
- Wcześniej mieliśmy już wszczęte dochodzenie. W poniedziałek, zaraz po dożynkach, jak nastąpiło zdarzenie. Postępowanie jest prowadzone w kierunku znieważenia pomnika i miejsca spoczynku, działania związanego z mową nienawiści na tle narodowościowym oraz uszkodzenia mienia. Jeżeli chodzi o nowe fakty, to oczywiście w toku postępowania wszystkie bierzemy pod uwagę. Działania są realizowane pod nadzorem naszej prokuratury hrubieszowskiej. Dochodzenie jest prowadzone, wszelkie sprawy i dowody są zbierane, a my to analizujemy. Jest jeszcze za wcześnie, żeby coś więcej powiedzieć, dlatego że nikt zarzutów w tej sprawie nie usłyszał. Sprawa jest w toku. Wszystkie nowe dowody i fakty, które się pojawiają, są przez nas analizowane i dołączane do prowadzonej już sprawy - mówi nam policjantka z KPP w Hrubieszowie.
To nie pierwszy akt wandalizmu
Pomnik żołnierzy UPA w uroczysku Białystok pod Hrubieszowem faktycznie niszczony był już wcześniej. Kilka tygodni przed wrześniowym zdarzeniem ktoś pomalował go sprejem i odciął zdobiący go łuk, w pobliskich zaroślach odnaleziono potem odcięty fragment, a wśród zabezpieczonych śladów były puszka po farbie, butelka po alkoholu i koszulka, o czym w sierpniu informowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Wcześniej, w październiku 2025 roku, w sieci pojawiły się z kolei zdjęcia obelisku zamalowanego na biało-czerwono. Sierpniowy akt wandalizmu potępiła Ambasada Ukrainy w Polsce, oceniając w komunikacie, że niezależnie od trudnych i tragicznych kart wspólnej historii miejsca pochówku i upamiętnienia powinny pozostawać poza sporami politycznymi i być przedmiotem szacunku.
Czym jest to miejsce?
Uszkodzony obelisk stoi w uroczysku Białystok, niewielkim, odludnym terenie w pobliżu wsi Liski w gminie Dołhobyczów, gdzie w lutym 1946 roku w starciu z oddziałem NKWD zginęło 41 żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii. Napis na pomniku głosi: „Poległym Żołnierzom UPA za Wolność Ukrainy 26 lutego 1946 roku”, a kończy go inskrypcja:L „Wdzięczni potomkowie”.
Przed II wojną światową w tym samym miejscu stała kaplica i funkcjonował ośrodek kultu maryjnego, a mieszkająca w Liskach ludność ukraińska została w większości wysiedlona podczas akcji „Wisła” w 1947 roku. Pierwsze upamiętnienie powstało tu prawdopodobnie w latach 1996–1997, a w 2019 roku na mogile ustawiono duży kamień granitowy z wygrawerowanym godłem Ukrainy i danymi pochowanych: imionami, nazwiskami, przybliżonym wiekiem i prawdopodobnym miejscem zamieszkania. Jak wyjaśnił Lubelski Urząd Wojewódzki, grób nie figuruje w prowadzonej przez wojewodę ewidencji grobów i cmentarzy wojennych.


Komentarze