Jeśli piłkarki ze Szczecina po cichu marzyły o uniknięciu dwunastej porażki w sezonie, lublinianki bardzo szybko rozwiały wszelkie plany.
Paweł Grzegorczyk
08.01.2008 11:41
Podopieczne trenera Jana Packa rozpoczęły bombardowanie bramki gospodyń od pierwszego gwizdka pary sędziowskiej.
Jak dotąd, szczecinianki tylko raz w tym sezonie poznały smak zwycięstwa. W dodatku zostało ono odniesione nad Słupią Słupsk, absolutnym autsajderem ligi. Nic dziwnego, że momentami spotkanie mistrzyń Polski z przedostatnim w tabeli Łącznościowcem przypominało mecz szkoleniowy. Przyjezdne bardzo szybko wyszły na bezpieczne prowadzenie i w pełni kontrolowały przebieg wydarzeń. Po kwadransie gry lublinianki cieszyły się już z sześciopunktowej przewagi. Mimo że trener Jan Packa zdecydował się desygnować do gry zmienniczki, nadal wszystkie argumenty leżały po stronie SPR. Nic dziwnego, że zakończenie pierwszej odsłony z \"jedynie” dziesięciopunktową stratą do SPR miejscowi kibice musieli przyjąć z ulgą.
Surowa lekcji piłki ręcznej trwała w najlepsze również po przerwie. Lublinianki nie zamierzały zmniejszać tempa i pozwolić rywalkom na złapanie drugiego oddechu. W międzyczasie ćwiczyły grę w różnych systemach obronnych, a epizodyczne wejście na parkiet kadrowiczki Doroty Malczewskiej kosztowało gospodynie osiem straconych bramek. Cały mecz w bramce SPR rozegrała Jolanta Pierzchała.
Po zwycięstwie w rozgrywanym awansem meczu z Łącznościowcem SPR Safo przesunął się na pierwsze miejsce w tabeli. W następnej kolejce mistrzowska \"siódemka” podejmie zespół Łączpolu Gdynia.
Łącznościowiec: Baranowska, Adamska - Kowalewska 2, Dutkowska 3, Śmigielska 4, Cińcio 1, Łodorzyńska 6, Gryglicka 3, Szulawa 4, Malisz 1.
SPR: Pierzchała - E. Malczewska 2, D. Malczewska 8, Damięcka 1, Rola 4, Marzec 7, Łabul 3, Sztefan 3, Wojdat 1, Duran 2, Tyda 4, Skrzyniarz 2.
Sędziowali: Chmielecki (Kwidzyn) i Majchrowski (Gdańsk).
Komentarze