Reklama
Świat nie zasnął
Rozmowa z Andrzejem Głazem, szefem wyszkolenia Polskiego Związku Zapaśniczego
- 07.01.2008 18:20
- W żadnym razie, gdyż chełmskie zapasy od dawna prezentują wysoki poziom. Mimo że w tej chwili w Cemencie-Gryf brakuje wielkich nazwisk, na miarę Darka Jabłońskiego, to jednak widać, że szkolenie idzie w dobrym kierunku. Dużo punktów zrobiły kobiety. W Chełmie mają jeszcze klasyków, w rankingu czwartych, ale nawet w klasyfikacji łącznej trzech konkurencji, po dodaniu stylu wolnego, Cement-Gryf uplasował się na samym czele.
- Jestem pod wrażeniem i w tym roku w Kraśniku będą mistrzostwa Polski. W tym klubie praca stoi na bardzo dobrym poziomie. Siostry Pietrzyk robią swoje. A zwłaszcza Agata, która przywiozła medale z mistrzostw świata i Europy juniorek. Szybko dołączyła do krajowej czołówki i trener kadry Jan Godlewski podkreśla, że będzie zwracał na nią szczególną uwagę. Kto wie, może Agata włączy się do walki o nominację olimpijską.
- Tak się złożyło, choć to wcale nie jest najlepsze zjawisko. Jednak Górnika ma strategicznego sponsora, a Grunwald skupiony jest przy wojsku. Dzisiaj ciężko jest utrzymać seniorów i mało kogo na to stać. Przecież takiemu zawodnikowi trzeba zagwarantować jakieś wynagrodzenie. To dorośli ludzie, mający rodziny na utrzymaniu i z czegoś muszą żyć.
- Ciężko będzie powtórzyć olimpiadę z Atlanty z 1996 roku, kiedy sięgnęliśmy po trzy złote medale. Ale może jeszcze kiedyś zdarzy się taki cud i uda się wyszkolić grupę zawodników na miarę Włodzimierza Zawadzkiego, Ryszarda Wolnego czy Andrzeja Wrońskiego.
- Zawsze można robić coś lepiej. Pewnie tutaj też są jakieś rezerwy.
- Nie zgadzam się z tymi opiniami. Wszystko zaczęło iść w dobrym kierunku.
- Bo na świecie inwestuje się w sport znacznie większe pieniądze niż w Polsce. Świat nie zasnął. U nas nie ma takiego \"zastrzyku” finansowego z budżetu państwa.
- Te dyscypliny akurat nie mają powodów do narzekań. Tylko czy któraś z nich będzie reprezentowała Polskę podczas igrzysk w Pekinie?
- W tej chwili mamy dwie, wywalczone przez Monikę Rogien i Juliana Kwita. Wśród kobiet liczymy na dwie lub trzy, a w stylach wolnych i klasycznym po trzy lub cztery. Co prawda w tej chwili nie mamy jeszcze zawodników najwyższej światowej klasy, jak mistrzowie z Atlanty, jednak Krystian Brzozowski, Bartłomiej Bartnicki, Artur Michalkiewicz, Eduard Barseghyan, od niedawna posiadający polskie obywatelstwo, albo któraś z dziewcząt, mogą przecież skutecznie powalczyć o medal olimpijski.
Reklama













Komentarze