Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie padniemy na kolana

Przed nikim nie zamykamy drogi, ale też nie padniemy na kolana - odpowiedział prezes Górnika Marian Bulak na pytanie,
czy Rafała Kwapisz i Paweł Wasilewski mogą grać wiosną w Łęcznej. Żądania obu zawodników okazują się zbyt wygórowane dla łęczyńskiego klubu. To są piłkarze trzecioligowi, a nie ekstraklasowi. A takie właśnie mają żądania finansowe, jakby posiadali\"wielkie” nazwiska - dodaje szef \"zielono-czarnych”. - Mamy opracowany system, oparty na motywacji i dla nikogo nie będziemy robili wyjątków. Tym bardziej że - nie chcę nikogo tu obrazić - Hutnik Kraków i KSZO Ostrowiec, to nie jest czołówka tabeli. Aby otrzymywać wysokie wynagrodzenie, najpierw trzeba na nie zasługiwać. Dyrektor sportowy ocenił możliwości i potencjał obu piłkarzy, a potem umieściliśmy ich w odpowiednich widełkach. Jeśli awansujemy do wyższej ligi, wtedy będziemy o tym rozmawiać. Ale nie teraz. Jeżeli Wasilewski i Kwapisz przystaną na nasze propozycje, wówczas będą grali w Łęcznej. A jeżeli nie, to trudno. Okres transferowy dopiero się rozpoczyna i proszę nie martwić się o odpowiednie wzmocnienia. Obaj by się przydali, jednak nie za taką cenę - wyjaśnia Edward Klejndinst, odpowiadający za transfery w łęczyńskim klubie. - Na którym zależy nam bardziej? Kwapisz jest materiałem na bramkarza, ale w kadrze mamy jeszcze dwóch, wcale nie gorszych. Za to Wasilewski, trzeba przyznać, zrobił u nas dobre wrażenie. Chcielibyśmy tego napastnika i po to czyniliśmy starania, żeby przyjechał do Łęcznej. Niestety, nie przystał na nasze warunki, a i nie wiadomo, czy Kmita oddałby go Górnikowi. Wysłałem ofertę z zapytaniem, ale dotąd nie otrzymałem odpowiedzi. Nie było natomiast problemów w osiągnięciu porozumienia między KSZO a Górnikiem w sprawie Kwapisza. - My się dogadaliśmy, ale nie może zrobić tego sam zawodnik. Najpierw na rozstrzygnięcie czekaliśmy do środy, a potem zgodziliśmy się na jeszcze jeden dzień zwłoki. Jeśli w czwartek Kwapisz nie zakończy negocjacji, wtedy musi rozpocząć treningi z nami - wyjaśnił Sławomir Krawiec, prezes z Ostrowca Świętokrzyskiego. W tej sytuacji, o czym już informowaliśmy, najbliżsi podpisania kontraktów z Górnikiem są Grzegorz Piesio, Sławomir Mazurkiewicz i Janusz Surdykowski. - Umowy z tymi piłkarzami mogą zostać zawarte jeszcze w tym tygodniu - przekonuje Edward Klejndinst. - Paweł Bugała? Na razie bez zobowiązań z obu stron. Paweł ma czas, aby spokojnie pracować i pewnie pojedzie z nami na obóz. Dopiero potem zapadną decyzje. Piotr Karwan? Jesteśmy nim zainteresowani, lecz niczego nie zrobimy \"na wydrę”. Jeśli Motor nie spełni oczekiwać Piotra i nie zostanie w Lublinie, to wie, że ma miejsce u nas. W tej chwili testujemy jeszcze Michała Kopcia z Korony Kielce, występującej w Młodej Ekstraklasie. To 20-letni napastnik. Jednak by został, musi udowodnić, że jest lepszy od innych młodzieżowców.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama