Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dostałem wolną rękę

Rozmowa z Ireneuszem Baranem, jeszcze napastnikiem Hetmana Zamość
W Granicy Lubycza Królewska wypatrzył go i ściągnął do Zamościa trener Czesław Palik. Przy okazji swoje pięć minut otrzymał Prejuce Nakoulma. Transfer Ireneusza Barana miał być lekiem na strzelecką mizerię zespołu z ul. Królowej Jadwigi. I przez chwilę był. Trzy rozegrane sparingi i trzy strzelone bramki. - To będzie pistolet, prawdziwy karabin - cieszył się Czesław Palik. Później było coraz gorzej. Cudowna broń nie wypaliła ani razu. Po roku spędzonym w Hetmanie Ireneusz Baran znalazł się w punkcie wyjścia. • Co zadecydowało o niepowodzeniu w Hetmanie? - Gdy przechodziłem z Granicy wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Występowałem w meczach sparingowych i regularnie trafiałem do bramki. Myślę, że o fiasku zdecydowała feralna kontuzja mięśni brzucha. Wypadłem ze składu, powrót do zdrowia się przeciągał. Później ciężko było mi wrócić do normalnej dyspozycji. • W między czasie Hetman wymienił kadrę szkoleniową... Może nie mieściłeś się w wizji zespołu? - Nie wiem. Najlepiej na to pytanie odpowiedziałby trener. Ja raczej tego nie odczułem. Na treningach starałem się równie mocno, jak wcześnieJ, za Czesława Palika. • Gra w rezerwach Hetmana cię nie interesuje? - Absolutnie. Wolę grać w czwartej lidze niż w klasie okręgowej. • I co dalej? - 28 lat to optymalny wiek dla piłkarza, jeszcze za wcześnie żeby wieszać buty na kołku. Dostałem wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Z tego co wiem, działacze Hetmana i Tomasovii mają rozmawiać o moim przejściu do Tomaszowa Lubelskiego. Nie znam transferowych detali. Nie wiem na jakim etapie znajdują się te rozmowy. Mój kontrakt w Zamościu kończy się w czerwcu, jednak zdaje się, że już go nie wypełnię. • Tomasovia to jedyna opcja? - Raczej tak. Pracuję w szkole, więc biorę pod uwagę odległość do pokonania. • A III liga? Nikt się po ciebie nie zgłaszał? - Nie, nie było ofert. W grę wchodzili jedynie IV-ligowcy. Słyszałem o zainteresowaniu ze strony nowego trenera Spartakusa Szarowola. Na \"trzecim froncie” jak dotąd cisza. • Na deficyt napastników cierpią choćby w Avii. - No nie wiem. Zresztą, oferty nie napływają. Odległość od miejsca zamieszkania jest dla mnie istotna. Łączę grę w piłkę nożną z pracą. To właśnie uprawiana profesja jest jednym z powodów mojego odejścia z Hetmana. W Zamościu różnie to było. Zdarzało się, że nie było mnie na treningu w Zamościu, bo prowadziłem akurat lekcje. • III liga cię przerosła? - W żadnym razie. Prawdę mówiąc poziom nie jest jakiś szczególnie wysoki. Pomiędzy III, a IV ligą nie ma tak wielkiego przeskoku. Może spróbuję jeszcze raz, po naładowaniu akumulatorów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama