Jako ostatni przygotowania do rundy rewanżowej rozpoczął lider z Poniatowej.
Marcin Prażmowski
13.01.2008 23:30
W pierwszych zajęciach, obok nowo pozyskanych Krzysztofa Jabłońskiego i Piotra Gałkowskiego, uczestniczyli Damian Iracki i Sławomir Skorupski. Jak się okazuje, obaj snajperzy są już jedną nogą w Stali.
Trener Marek Maciejewski postanowił nie ryzykować i za wszelką cenę wzmacnia siłę ognia swojej drużyny. - Jako lider musimy atakować i strzelać gole - żartuje szkoleniowiec Stali i w tym celu chce sprowadzić kolejnych napastników. Na celowniku \"stalówki” znaleźli się więc Damian Iracki z Motoru Lublin i występujący ostatnio w Orlętach Spomlek Sławomir Skorupski. - Z pewnością obaj poważnie wzmocniliby siłę ognia, jednak o tym, czy zagrają u nas, przekonamy się za kilka dni - dodaje Marek Maciejewski. - Na 99 procent przejdę do Poniatowej - informuje Damian Iracki, który ma już dość siedzenia na ławce w drugoligowcu. - Muszę kalkulować. Czy lepiej jest występować z rezerwami w A klasie, czy grać w IV lidze. Trener Maciejewski już wcześniej składał mi propozycję, jednak postanowiłem pozostać i pograć w przedsionku ekstraklasy. Niestety, z tym bywało różnie, a że chcę regularnie występować, postanowiłem odejść - dodaje napastnik Motoru, którego pozyskaniem zainteresowana była również Avia Świdnik. - A to ciekawe, bo nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował. O tym dowiaduję się wyłącznie od dziennikarzy. Zapewniam jednak, że tematu Avii nie ma - podkreśla Damian Iracki. Wiele wskazuje na to, że w Poniatowej zakotwiczy również Skorupski. - Sam się zgłosił do nas i jeśli wyjaśni swoje sprawy w Orlętach Spomlek jestem za tym, aby pozostał u nas - dodaje szkoleniowiec Stali, który, jak się okazuje, ma również powody do zmartwień. Z gry w Stali zrezygnował bowiem Sebastian Marzec (powrócił do rodzinnego Krakowa), renegocjować trzeba natomiast umowę z Robertem Kazubskim, bo skończyło się wypożyczenie z Motoru.
Na rynku transferowym nie próżnuje również najgroźniejszy rywal poniatowian w walce o pierwsze miejsce - Tomasovia. Szeregi wicelidera zasilił już Ireneusz Baran (Hetman Zamość) i jest wielce prawdopodobne, że w jego ślady pójdzie także Jacek Iwanicki. - Jestem po słowie z działaczami Tomasovii i przyznam, że zaproponowane warunki mi odpowiadają. Do tego klubu zawsze czułem wyjątkowy sentyment i chciałbym zagrać w nim ponownie - przyznaje napastnik Spartakusa Szarowola. O tym, czy Iwanicki powróci do Tomaszowa Lubelskiego, zadecydują jednak rozmowy pomiędzy klubami. Trener Zbigniew Kuczyński musi również rozglądać się za stoperem. Z powodu kontuzji kolana z gry wyłączony jest Piotr Joniec, który obecnie przechodzi rehabilitację po operacji. Wstępną propozycję otrzymał Artur Jaremko, jednak, jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, odrzucił ją. - Na dobrą sprawę do każdej formacji przydałby się zawodnik. Nie chcemy jednak robić niczego na siłę. Mamy swoich młodych wychowanków, którzy powinni stanowić o sile zespołu. A jeśli już zdecydujemy się na kolejne wzmocnienia, to muszą to być naprawdę solidni piłkarze - podkreśla Stanisław Pryciuk, dyrektor Tomasovii.
Na ostatnich zajęciach Spartakusa pojawiła się trójka zawodników rezerw Hetmana Zamość: Kamil Bednarski, Łukasz Irla i Artur Głąb. Trener Marian Cisło zainteresowany jest również innym zamojskim trio: Jakubem Hałasem, Jarosławem Grelą oraz Rafałem Szkamrukiem.
Sebastian Kozdrój nie zagra już w barwach Wisły. Puławian opuszczają również Piotr Boguszewski i Przemysław Niedziałek. Jerzy Krawczyk nadal bacznie obserwuje Karola Ziębę, który ostatnio występował w Zwoleniance.
Wszystko wskazuje na to, że trener Grzegorz Białek straci dwóch piłkarzy. Mowa o Marcinie Krupie i Marcinie Lato. Pierwszy nosi się z zamiarem wyjazdu za granicę, drugi otrzymał ofertę z Polesia Kock.
(map)
Komentarze