Decydowała końcówka
Kolejne cenne zwycięstwo odniosły szczypiornistki SPR Safo.
- 13.01.2008 23:10
Tym razem lublinianki pokonały we własnej hali rewelacyjnego beniaminka Łączpol Gdynia 37:31 (15:14). Zwycięstwo gospodyniom nie przyszło jednak łatwo, co tylko utwierdza obserwatorów w przekonaniu, że mistrzynie kraju mają nadal problem
ze zgraniem, a rywalki nie bez przyczyny upatrywane w roli \"czarnego konia” rozgrywek.
Spodziewałyśmy się ciężkiej przeprawy i faktycznie tak było - przyznała po końcowej syrenie Dorota Malczewska, rozgrywająca SPR Safo. Podopieczne trenera Jana Packa miały wyraźne problemy ze sforsowaniem linii obronnej przyjezdnych, gdzie brylowała Sołomija Sziwierska. - Wybroniła kilka piłek, które my z kolei powinniśmy umieścić w bramce - dodaje lubelska rozgrywająca, która podkreśla, że zespół faktycznie ma problemy ze złapaniem odpowiedniego rytmu gry, jak również... - Popełnia za dużo błędów technicznych. W pierwszej połowie było ich aż jedenaście, co przy naszej klasie nie powinno mieć miejsca. Inna sprawa, że po tak długiej przerwie problemy ze zgraniem są dopuszczalne - dodaje D. Malczewska.
Słabszą postawę gospodyń podopieczne trenera Grzegorza Gościńskiego starały się wykorzystywać przez większą część spotkania. To one otworzyły wynik, a później dzielnie dotrzymywały kroku mistrzyniom Polski, które jeśli nawet odskoczyły na trzy bramki przewagi, to po serii błędów nie potrafiły jej powiększyć. Ważne dla losów meczu było pojawienie się na parkiecie Jolanty Pierzchały. Druga bramkarka SPR Safo obroniła rzut karny, dzięki czemu miejscowe uciekły na cztery \"oczka”. Co prawda, beniaminek starał się jeszcze zniwelować straty, ale na ostatnie minuty zabrakło mu siły. Od 50 min na parkiecie królowały już lublinianki, które wykorzystując swoje doświadczenie, uzyskały bezpieczną przewagę i nie oddały jej już do końca.
Dla SPR Safo było to już trzecie spotkanie w ciągu tygodnia, jednak jak się okazuje, nasza siódemka nie zwalnia tempa. Już jutro zagra w Elblągu z miejscowym Startem, a w niedzielę wybierze się do stolicy Karkonoszy, gdzie zmierzy się z MKS Finepharm Jelenia Góra.
SKŁADY I BRAMKI
SPR: Chemicz, Pierzchała - D. Malczewska 8, Majerek 8, Rola 6, Duran 5, Łabul 4, Tyda 2, Marzec 2, Damięcka 1, Skrzyniarz 1, E. Malczewska, Wojdat. Kary: 4 min.
Łączpol: Sziwierska, Kordunowska - Całużyńska 9, Stachowska 6, Aleksandrowicz 6, Wasak 4, Szejerka 3, Sulżycka 1, Andrzejewska 1, Szott 1, Zagrodzka. Kary: 6 min.
Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). Widzów: 900.
Reklama













Komentarze