Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zabrakło priorytetów

Dwudziestu jeden zawodników zjawiło się wczoraj na pierwszych zajęciach Avii. Wśród nich byli czterej nowi gracze.
Ale żaden nie jest bramkarzem ani napastnikiem. A te dwie pozycje były po rundzie jesiennej priorytetem dla Grzegorza Komora. Kwartet czterech kandydatów do występów w Świdniku stworzyli Robert Chmura, Mateusz Krzyżak, Mateusz Pielach i Przemysław Niedziałek. - Ale Robert to żaden nowy piłkarz, przecież wszyscy go znają - śmiał się Paweł Pranagal, kapitan \"żółto-niebieskich”. - Wracam do gry, po rocznej przerwie - dorzucił 31-letni zawodnik, który po rozstaniu z Motorem przez jakiś czas mieszkał w Szkocji. - Znam go doskonale. Spokojnie da sobie radę i szybko nadrobi stracony czas. Może występować na środku obrony lub jako defensywny pomocnik - scharakteryzował rolę Chmury w swoim zespole szkoleniowiec. Pozostali trzej zawodnicy dopiero muszą przekonać do siebie Grzegorza Komora. Mateusz Krzyżak, ostatnio reprezentujący Chełmiankę, jest pomocnikiem. W ubiegłym tygodniu już raz rozpoczynał przygotowania do rundy rewanżowej - z Motorem Lublin. W tej samej formacji występuje również Przemysław Niedziałek z Wisły Puławy, który sam poprosił o treningi w Świdniku. Natomiast Mateusz Pielach, będący młodzieżowcem, jest obrońcą Sparty Rejowiec. I o nim trener świdniczan nasłuchał się najwięcej pozytywnych opinii. Na zajęciach zabrakło natomiast napastnika Marka Galińskiego. - Marek dołączy do nas we wtorek, a w środę, być może, dwaj gracze z Burkina Faso. Zobaczymy, czy przydadzą się naszej drużynie. W tym tygodniu nie przewiduję więcej nowych zawodników, choć, oczywiście, cały czas jesteśmy w trakcie poszukiwań. No i wciąż będziemy negocjowali z Ładą Biłgoraj w sprawie Wojtka Białka - dodał trener. W porównaniu z pierwszym treningiem Górnika Łęczna ekipa Avii była o połowę mniejsza. A i tak nie wszyscy mogli wziąć udział w inauguracyjnych zajęciach w hali. - Sylwester Cyranowski, Marcin Kubiak i Marcin Wilczyński mieli ostatnio kłopoty zdrowotne i na razie nie mogą ćwiczyć z piłkami. Dla nich jest siłownia. Do drużyny dojdą za tydzień - wyjaśnił Komor. Avia musi pomyśleć o konkretnych wzmocnieniach, bo przed nią zadanie wydźwignięcia się z dna tabeli. Dlatego trudne do przecenienia są decyzje Pawła Pranagala i Sebastiana Orzędowskiego o pozostaniu w Świdniku, mimo że obaj mieli propozycje przenosin do Stali Rzeszów. Do Motoru natomiast postanowił wrócić Michał Maciejewski. - Zdajemy sobie sprawę z położenia, ale jestem przekonany, że jeśli tylko będziemy mieli spokój, to podciągniemy się do góry. Na powitanie chłopaków zażartowałem, że na wiosnę musimy wygrać tylko trzy mecze i oddać czerwoną latarnię - zakończył trener.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama