Reklama
Zabrakło priorytetów
Dwudziestu jeden zawodników zjawiło się wczoraj na pierwszych zajęciach Avii. Wśród nich byli czterej nowi gracze.
- 15.01.2008 10:48
Ale żaden nie jest bramkarzem ani napastnikiem. A te dwie pozycje były po rundzie jesiennej priorytetem dla Grzegorza Komora.
Kwartet czterech kandydatów do występów w Świdniku stworzyli Robert Chmura, Mateusz Krzyżak, Mateusz Pielach i Przemysław Niedziałek. - Ale Robert to żaden nowy piłkarz, przecież wszyscy go znają - śmiał się Paweł Pranagal, kapitan \"żółto-niebieskich”. - Wracam do gry, po rocznej przerwie - dorzucił 31-letni zawodnik, który po rozstaniu z Motorem przez jakiś czas mieszkał w Szkocji. - Znam go doskonale. Spokojnie da sobie radę i szybko nadrobi stracony czas. Może występować na środku obrony lub jako defensywny pomocnik - scharakteryzował rolę Chmury w swoim zespole szkoleniowiec.
Pozostali trzej zawodnicy dopiero muszą przekonać do siebie Grzegorza Komora. Mateusz Krzyżak, ostatnio reprezentujący Chełmiankę, jest pomocnikiem. W ubiegłym tygodniu już raz rozpoczynał przygotowania do rundy rewanżowej - z Motorem Lublin. W tej samej formacji występuje również Przemysław Niedziałek z Wisły Puławy, który sam poprosił o treningi w Świdniku. Natomiast Mateusz Pielach, będący młodzieżowcem, jest obrońcą Sparty Rejowiec. I o nim trener świdniczan nasłuchał się najwięcej pozytywnych opinii.
Na zajęciach zabrakło natomiast napastnika Marka Galińskiego. - Marek dołączy do nas we wtorek, a w środę, być może, dwaj gracze z Burkina Faso. Zobaczymy, czy przydadzą się naszej drużynie. W tym tygodniu nie przewiduję więcej nowych zawodników, choć, oczywiście, cały czas jesteśmy w trakcie poszukiwań. No i wciąż będziemy negocjowali z Ładą Biłgoraj w sprawie Wojtka Białka - dodał trener.
W porównaniu z pierwszym treningiem Górnika Łęczna ekipa Avii była o połowę mniejsza. A i tak nie wszyscy mogli wziąć udział w inauguracyjnych zajęciach w hali. - Sylwester Cyranowski, Marcin Kubiak i Marcin Wilczyński mieli ostatnio kłopoty zdrowotne i na razie nie mogą ćwiczyć z piłkami. Dla nich jest siłownia. Do drużyny dojdą za tydzień - wyjaśnił Komor.
Avia musi pomyśleć o konkretnych wzmocnieniach, bo przed nią zadanie wydźwignięcia się z dna tabeli. Dlatego trudne do przecenienia są decyzje Pawła Pranagala i Sebastiana Orzędowskiego o pozostaniu w Świdniku, mimo że obaj mieli propozycje przenosin do Stali Rzeszów. Do Motoru natomiast postanowił wrócić Michał Maciejewski. - Zdajemy sobie sprawę z położenia, ale jestem przekonany, że jeśli tylko będziemy mieli spokój, to podciągniemy się do góry. Na powitanie chłopaków zażartowałem, że na wiosnę musimy wygrać tylko trzy mecze i oddać czerwoną latarnię - zakończył trener.
Reklama













Komentarze