Wszystko w rękach działaczy
Wiele wskazuje na to, że Jacek Paszkiewicz zasili szeregi Spartakusa Szarowola. - Pod warunkiem że kluby dojdą do porozumienia.
- 24.01.2008 19:22
Chcę, aby wszystko odbyło się w elegancki sposób - przyznaje zawodnik, który obecnie występuje w Huczwie Tyszowce.
Wszystko wyjaśni się najprawdopodobniej jeszcze w ten weekend, kiedy Paszkiewicz wróci z piątoligowcem ze zgrupowania w Głuchołazach. Na razie wiadomo tylko tyle, że przedstawiciele obu klubów prowadzą zaawansowane rozmowy i są bliscy osiągnięcia kompromisu. - Ucieszyłoby mnie to bardzo, tym bardziej że warunki zaproponowane przez Spartakusa są bardzo korzystne - dodaje Jacek Paszkiewicz. Warto podkreślić, że wraz z nim do czwartoligowca odszedłby Piotr Waśkiewicz. - Jak najbardziej widzę ich obu w składzie - podkreśla Marian Cisło, szkoleniowiec szarowolan, który na jutro zarządził gierkę wewnętrzną. Ma wziąć w niej udział sześciu zawodników rezerw Hetmana oraz trzech piłkarzy z Ukrainy. - Decyzję o tym, czy któryś z nich zostanie, podejmę jednak dopiero po sparingach z Olendrem Sól i Roztoczem Szczebrzeszyn - dodaje trener. Może się jednak okazać, że zimą Marian Cisło straci nie tylko Michała Somika, ale i najlepszego strzelca drużyny Jacka Iwanickiego. Od kilkunastu dni mówi się o powrocie tego zawodnika do Tomasovii. - Do całej sprawy podchodzę spokojnie.
Oficjalnie żadne decyzje nie zapadły, dlatego trudno jest mi cokolwiek komentować. Jak na razie do rundy przygotowuje się w Szarowoli - informuje Jacek Iwanicki. - I myślę, że tak pozostanie - dodaje trener Cisło.
A wicelider czwartoligowego frontu dopiął już na ostatni guzik cykl przygotowań. 18 lutego podopieczni Zbigniewa Kuczyńskiego wyjadą na siedmiodniowy obóz do Kolbuszowej, gdzie dwa dni później rozegrają sparing z miejscową Kolbuszowianką. Z przygotowań całkowicie wyłączony jest rekonwalescent Piotr Joniec. W klubie niechętnie mówią o transferowych planach, wiadomo jednak, że Tomasovia zainteresowana jest Tomaszem Siomą (Sparta Wożuczyn) oraz Andrzejem Sawiakiem z Granicy Lubycza Królewska.
Reklama













Komentarze