Sprawdzi ich litewski mistrz
Dla Hetmana mecz z Tomasovią miał być preludium rozgrywek, ale wygląda na to, że na poznanie finalisty Pucharu Polski
03.03.2008 10:56
na szczeblu okręgu zamojskiego przyjdzie jeszcze poczekać. W termin spotkania z Tomasovią wbił się klinem mistrz Litwy FBK Kaunas.
Litwini wybrali Zamość na miejsce obozu przygotowawczego. Trwa dogrywanie szczegółów ich pobytu. Przy okazji mogą zagrać towarzysko z gospodarzami. – Dziś lub jutro będziemy o wiele mądrzejsi. Dla nas byłby to bardzo wartościowy i prestiżowy przeciwnik. Oczywiście, zagralibyśmy na głównej płycie – tłumaczy II trener Zbigniew Pająk. Stanowisko „hetmańskich” spotkało się ze zrozumieniem Tomasovii. – Puchar mamy rozegrać do maja. Nie będzie problemu ze znalezieniem dogodnego terminu, który nie będzie kolidował ani jednym, ani drugim – uważa trener Pająk. Przesunięcie dotknęło również sparingu z Unią Nowa Sarzyna. – Mieliśmy grać w środę, zagramy we wtorek, o 15 na Rotundzie – informują w klubie.
W oczekiwaniu na start ligi zamościanie sprawdzili swoją formę na tle silnego czwartoligowca z Kraśnika i po końcowym gwizdku mogli być zadowoleni. Co prawda do przerwy piłkarze trenera Przemysława Cecherza razili nieskutecznością, a prym w marnotrawieniu wysiłków kolegów wiedli Daniel Onyekachi (poprzeczka) i Tomasz Jaworski (trzy razy sam na sam z bramkarzem Stali), ale świeżo zatwierdzony do Hetmana Jakub Skrzypiec zachował czyste konto. Bramki posypały się po przerwie, kiedy na boisku zameldowali się Prejuce Nakoulma, Igor Migalewski i Jakub Cieciura. Ten ostatni popisał się idealnym ostatnim podaniem, po którym Nakoulma otworzył wynik. Później zwyżką strzeleckiej formy błysnął Dariusz Osuch. Strzelanie zakończył stoper Wojciech Wolański. – Gra była już niezła, zdecydowanie lepsza od tego, co prezentowaliśmy w ostatnich sparingach.
Pretensje? Owszem. Skuteczność pozostawiała wiele do życzenia – puentowali sprawdzian na tle Stali trenerzy Hetmana, którzy nie mogli skorzystać z przeziębionego Andrzeja Wachowicza, kontuzjowanego Serge’a Kiemy, a Tomasz Sobczyk wytrzymał na boisku niecałe dziesięć minut. – Nie wiem, czy nad tym chłopcem nie zawisło jakieś fatum. Leczył się, myśleliśmy że będzie z niego pożytek i znowu klops. Zasygnalizował problem z mięśniem dwugłowym. Chyba przydałoby się go bardzo dokładnie przebadać – Zbigniew Pająk martwił się kolejną kontuzją popularnego „Sopla”.
(Greg)
Bramki: Nakoulma (48), Osuch (55 i 81), Wolański (63).
Hetman: Baranowski (46 Skrzypiec) – Sowa (46 Sękowski), Tomasik, Wolański, Chałas (50 Sobczyk, 57 Kasperek) – Jaworski (46 Cieciura), Kita (46 Migalewski), Bartos (59 Sawa), Polniak (46 Nakoulma), Piotrowicz (46 Turczyn) – Onyekachi (51 Osuch).
Stal: K. Beszczyński – Palica, D. Beszczyński, Ławryszyn, Stadnicki – Sebastianiuk, Ręba, Iwanowicz, Kuczma – Kohut, Jasik oraz: Połeć, Herda, Pacek, Drozd, Gołębiowski.
Reklama
Komentarze