Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W bagażniku jechał sprzęt bojowy

To, co na pierwszy rzut oka wyglądało na skorodowany arsenał z drugiej wojny światowej, okazało się niemal sprawnym sprzętem bojowym.
Opel omega został zatrzymany do kontroli przez policję w piątek po południu, przy ul. Zbożowej w Lublinie. Policja zwróciła uwagę, że auto ma bardzo obciążony bagażnik. Na wierzchu leżały częściowo skorodowane elementy broni. Wszystko trafiło do oceny przez biegłych z dziedziny broni i materiałów wybuchowych. Sporządzona przez nich lista tego co było w bagażniku robi wrażenie. - Jest tam sprzęt do prowadzenia działań wojennych - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie. - Jest niemal sprawny, wystarczy jedynie uzupełnić go o jakieś drobne elementy. Kierowca opla, 32-letni Volodymir N., wiózł m.in. kilkadziesiąt karabinów maszynowych, dwa karabiny przeciwlotnicze, z których jeden był gotowy do użycia po zamontowaniu zamka, wyrzutnię rakietową, u której brakowało tylko mechanizmu spustowego. Miał też części do moździerza, taśmy do karabinów. Było tam też fabrycznie nowe urządzenie służące do wyrabiania nabojów karabinowych. Sprawa została przejęta przez Centralne Biuro Śledcze. Kierowca samochodu usłyszał zarzut nielegalnego posiadania broni. Prokuratura wystąpiła dziś do sądu o jego aresztowanie. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama