Nauczyciele: Dość poniżania i żebrania! (wideo)
Z takimi hasłami na transparentach przyjechało dziś do Lublina kilkuset nauczycieli w całego regionu. Na maj zapowiedzieli strajk.
- 29.04.2008 16:03
- Jak rząd nie zacznie z nami rozmawiać, w maju będziemy strajkować - zapowiadają. Joanna Lasecka z Białej Podlaskiej jest nauczycielką od 21 lat. Pracuje na raz w dwóch szkołach: podstawowej i liceum. - Z dwóch pensji razem ledwo udaje mi się uzbierać 2 tys. zł. - wylicza. - Pracuję po kilkadziesiąt godzin w tygodniu. A gdzie czas na przygotowanie do lekcji, na opracowanie a potem sprawdzenie klasówek?
Pani Joanna, razem z kilkuset pracownikami oświaty z całego regionu, protestowała dziś przed lubelskim Urzędem Wojewódzkim. Identyczne pikiety odbyły się we wszystkich miastach wojewódzkich.
Dziś minęły 2 miesiące, odkąd oświatowe związki zawodowe wręczyły minister edukacji swoje postulaty.
- Rząd nawet nie zareagował - mówi Teresa Misiuk, przewodnicząca oświatowej \"S” Regionu Środkowowschodniego. - To spotkanie jest ostatnim dzwonkiem dla rządzących, żeby wreszcie zaczęli z nami rozmawiać.
- Jeżeli nie, to będziemy zmuszeni zastrajkować 27 maja - zapowiedział dzisiaj w Lublinie Jarosław Czarnowski, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Nie pozwolimy się poniewierać, poniżać i żebrać. My chcemy uczyć. Ale teraz nie mamy wyjścia. Musimy walczyć o swoje.
Do protestujących wyszła wojewoda Genowefa Tokarska. Nauczyciele przekazali jej symboliczny ostatni dzwonek dla rządu oraz postulaty do premiera, ministra edukacji i ministra pracy. Wojewoda obiecała, że przekaże petycje adresatom.
Nauczyciele pytali też Tokarską, dlaczego bez podania żadnej przyczyny odwołała niedawno lubelskiego kuratora oświaty Marka Błaszczaka. - O sprawach personalnych nie będziemy rozmawiać na ulicy - ucięła wojewoda.
* znacznego zwiększenia wynagrodzenia nauczycieli i pracowników niepedagogicznych
* utrzymania Karty Nauczyciela i dotychczasowych uprawnień emerytalnych
* przestrzegania zasady dialogu w sprawach oświatowych
Reklama
Komentarze