Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wolność dla książek

Rozmowa Dnia z Grzegorzem Winnickim z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Łopacińskiego
• W podcieniach gmachu biblioteki przy Narutowicza stoi półka z książkami. Wszystkie mają nalepkę \"Weź mnie ze sobą”. Po co? - Każdy, kto chce, może przyjść tutaj i zostawić książki, które przeczytał i chce się ich pozbyć. Można też coś sobie wybrać i wziąć. - Po lekturze trzeba zostawić książkę w ogólnodostępnym miejscu: na przystanku komunikacji miejskiej czy w autobusie. To się nazywa bookcrossing. Książki, które są uwalniane, mają specjalny numer, są rejestrowane na stronie internetowej www.bookcrossing.pl. Tam można sprawdzić, jaką drogę przeszła książka, zanim trafiła w nasze ręce. - Uwolnioną w ubiegłym roku w Lublinie książkę z poezją wcześniej ktoś zostawił w pociągu Lublin-Gdańsk, później znalazła się ona w Szczecinie. • Już czwarty raz Wojewódzka Biblioteka im. Łopacińskiego organizuje bookcrossing. To coraz popularniejsze zjawisko? - Teraz jesteśmy na piątym miejscu w Polsce pod względem ilości uwolnionych książek, mamy nadzieję, że w trakcie zaczynającego się właśnie tygodnia bibliotek zdobędziemy medalową pozycję. Ale tak naprawdę przez bookcrossing zachęcamy ludzi do czytania książek. Mamy już pudła wypełnione książkami przeznaczonymi do uwolnienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama