Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowy park: tutaj europejsko, a tam wiejsko

3,5 mln zł poszło na budowę nowego parku w Puławach. Mieszkańcy się cieszą, ale wytykają urzędnikom pozostawiony skrawek klepiska
Kierowcy urządzili sobie na nim dziki parking. I na razie nie widać szansy na zmianę tej sytuacji. Na terenie między osiedlami Leśna i Wróblewskiego Urząd Miasta zbudował park z alejkami, nowymi ławkami, nowoczesnym placem zabaw i boiskami ze sztuczną nawierzchnią. Przed wandalami chronią kamery. - Został zaprojektowany i wykonany w stylu nowoczesnych parków europejskich. Bardzo płynnie połączyliśmy funkcję sportowo-rekreacyjną z wypoczynkową - tłumaczy Izabela Giedrojć, kierownik Biura Zieleni Miejskiej w Puławach. Urzędnicy chcą tutaj także urządzić tzw. ogród miast partnerskich. Być może powstanie tu obelisk. A na nim znajdą się tabliczki wszystkich miast, z którymi łączą Puławy bliskie kontakty. - Myślimy też o drogowskazie z kierunkami i odległościami do każdego z nich - zapowiada Izabela Giedrojć. Zapewne z tego powodu radni na najbliższej sesji nadadzą parkowi nazwę \"Europejski”. I byłoby wszystko w porządku, tyle że tuż obok pięknego skweru, w pobliżu ul. Polnej straszy dziki parking. - Tutaj jak popada to robi się takie błoto, że aż przejść nie można - mówi Krystyna Tuszyńska, mieszkanka osiedla Leśna. Urzędnicy tłumaczą, że miejsca nie można było wyremontować, bo nie zezwalał na to plan zagospodarowania przestrzennego. - To teren pod zabudowę wielorodzinną - informuje Anna Pawłowska, kierownik Wydziału Budownictwa i Planowania Przestrzennego. Puławska Spółdzielnia Mieszkaniowa chciała, aby miasto zbudowało tu parking z prawdziwego zdarzenia. Ale miasto odmówiło, tłumacząc, że nie buduje parkingów publicznych w środku osiedli. - Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spółdzielnia odkupiła od nas ten teren i sama zbudowała parking. Ale zainteresowania nie było - dodaje Pawłowska. Porządkiem na tym terenie zajmuje się Zarząd Dróg Miejskich. - Trudno powiedzieć, jak rozwiązać ten problem. W tej chwili zajmujemy się koszeniem trawy, ale jeśli ktoś niszczy wygląd tego miejsca, to nie mamy na to wpływu - uważa Wiesław Stolarski, dyrektor ZDM.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama