Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chłopiec, który wpadł do studni, nie żyje

Dwu i pół letni Jakub, który wpadł do studni w Stanisławce (pow. Puławski), zmarł przed chwilą w szpitalu dziecięcym w Lublinie.
Dziecko leżało w wodzie ponad pół godziny. - Tyle czasu trwało wydobycie chłopca z głębokiej studni - mówi Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji. Do wypadku doszło tuż przed godziną jedenastą. Chłopiec wdrapał się na deski, które przykrywały betonowy krąg studni. Załamały się pod jego ciężarem. W tym czasie ojciec Jakuba na chwilę wszedł do domu. Reanimację chłopca rozpoczął lekarz z pogotowia ratunkowego. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama