Stary archeolog i może
„Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” to trzy pewne rzeczy: film zarobi co najmniej mnóstwo.
- 16.05.2008 17:28
Po drugie, wzbudzi bardzo rozbieżne opinie. Po trzecie wreszcie, już w czwartek do zobaczenia w Lublinie.
Plotki o tym, że Steven Spielberg przymierza się do realizacji czwartego Indiany Jonesa krążyły kilka lat. Wreszcie, w 2005 roku, ruszyły pierwsze prace. Fabuła filmu do dziś trzymana jest w tajemnicy (po za zdawkowym streszczeniem). Zdjęć z planu tez jak na lekarstwo. Ale dyskusji o głównym bohaterze mnóstwo. wszystkiemu winien wiek Harrisona Forda.
Trudno się zresztą dziwić, bo aktor 60 lat skończył już jakiś czas temu, a w poprzednich filmach Indiana rzadko nie musiał skakać, biegać, walczyć i ogólnie robić dość niebezpieczne rzeczy.
Z Forda często podkpiwano. Kilka jego ostatnich filmów wielkiego sukcesu nie odniosło i dość powszechna była opinia, że nowy Indiana Jones ma przede wszystkim służyć podreperowaniu budżetu gwiazdora.
Tyle, że Steven Spielberg nie musi kręcić filmów dla kasy.
Najnowsza przygoda archeologa rozpoczyna się na pustynnym południowym-wschodzie w 1957 roku. Indiana i jego towarzysz Mac wymknęli się z rąk sowieckich agentów i wracają do domu. Wkrótce potem Indiana Jones dowiaduje się, że jego ostatnie wyczyny nie spodobały się przedstawicielom rządu, którzy naciskają na władze uniwersytetu, by te usunęły profesora Jonesa z uczelni. Wyjeżdżając z miasta, Indiana spotyka niejakiego Mutta, który składa mu propozycję: jeśli Indiana pomoże mu w osobistej sprawie, chłopak naprowadzi go na ślad Kryształowej Czaszki z Aktor, legendarnego przedmiotu fascynacji, przesądów i lęków.
Wkrótce obaj wyruszają do najbardziej odległych zakątków Peru. Tu czekają na nich starożytne grobowce, złote miasto, sowieccy agenci i tego typu rzezy. Czyli to, co w każdej części (tylko Sowieci zastąpili nazistów)
Pierwsze części przygód awanturniczego archeologa zapoczątkowały – wraz z sagą „Gwiezdnych wojen” – tzw. kino nowej przygody. Wyniosły też na wyżyny popularności i Forda, i Spielberga. nic dziwnego, że oczekiwania wobec nowego filmu są bardzo wysokie i znajdzie się mnóstwo widzów, których film może rozczarować. Ale trzeba przyznać, że twórcy zrobili wszystko, by tak nie było. Ekipa jest z najwyższej półki. Montażysta, scenarzysta, autor zdjęc, etc – Spielberg zatrudnił czołówkę. Także, jeżeli chodzi o ludzi odpowiedzialnych za efekty specjalne.
Aktorzy też doskonali. W filmie zobaczymy Cate Blanchett, Johna Hurta i Raya Winstone’a. ten ostatni zresztą w wywiadach tłumaczył, że Ford, mimo wieku, jest świetnie przygotowany fizycznie. – Jest sprawny jak 17-latek. Sam prowadzi samochody i gra we wszystkich scenach walki. Jego sprawność fizyczna jest w tym wieku po prostu nieprawdopodobna – mówił reporterom.
Zobaczymy...
Reklama
















Komentarze